poniedziałek, 24 lutego 2020

SIEMIĘ LNIANE – CUDOWNY DAR OD MATKI NATURY

SIEMIĘ LNIANE – CUDOWNY DAR OD MATKI NATURY

Siemię lniane jest jednym z tych darów Matki Natury, które od wieków wykorzystywane są do ratowania ludzkiego zdrowia i leczenia wielu chorób. Jego prozdrowotne właściwości wykorzystywał nawet Hipokrates. Zazwyczaj siemię lniane stosuje się do poprawy stanu zdrowia przewodu pokarmowego i łagodzenia zaparć, ale w tych małych ziarenkach jest o wiele więcej dobroci, niż nam się może wydawać!

Małe nasionka lnu

Siemię lniane to małe około 2-3 milimetrowe, płaskie nasionka lnu zwyczajnego, które wykorzystywane są w medycynie jako środek leczniczy.
     Siemię lniane fot.depositphotos.com
Len zwyczajny pochodzi z Bliskiego Wschodu, ale obecnie uprawiany jest również w Kanadzie, Chinach, Rosji, Indiach, Wielkiej Brytanii, a nawet w Polsce.Pierwsze odmiany lnu uprawiano już w neolicie przedceramicznym ok. 8500 lat p.n.e.
Początkowo był wykorzystywany tylko jako roślina spożywcza, później odkryto jego możliwości włókiennicze (w grobowcach babilońskich z ok. 3000 lat p.n.e. znaleziono lniane tkaniny).W sklepach zazwyczaj spotykamy ziemisto-brązowe nasionka.I to w takiej postaci – ziarenek – zaleca się kupować siemię lniane.
Mielone nasiona szybko jełczeją i tracą swą wartość odżywczą.
Warto wiedzieć, że występuje również odmiana złocista, lecz jest ona trudniej dostępna i droższa.Ma jednak lepszy smak i bogatszy zasób składników odżywczych.
Po zalaniu wodą ziarenka siemienia lnianego otaczają się charakterystycznym śluzem i pęcznieją, dzięki czemu mogą nawet kilkukrotnie zwiększyć swoją objętość.

Siła siemienia lnianego

W siemieniu lnianym znajduje się wiele składników odżywczych, które stanowią podstawę jego właściwości leczniczych.Należy do nich m.in.:

Białko – zaopatruje organizm w niezbędne aminokwasy, które są niezbędne do wzrostu masy mięśniowej i utrzymania prawidłowego stanu kości.
Żelazo – przyczynia się do prawidłowego tworzenia krwinek czerwonych i hemoglobiny oraz wspomaga zmniejszenie uczucia znużenia i zmęczenia.Żelazo pomaga również w utrzymaniu prawidłowych funkcji poznawczych i dobrego funkcjonowania układu odpornościowego.50 g siemienia lnianego zawiera 20% codziennego zapotrzebowania na żelazo.
Błonnik – pomaga na dłużej zachować sytość oraz zmniejsza chęć na sięganie po niezdrowe przekąski w ciągu dnia.Usuwa z organizmu zalegające produkty przemiany materii.Porcja 50 g siemienia lnianego zawiera około 13,7 g błonnika.
Cynk – wspomaga płodność, przyczynia się do utrzymania zdrowej kondycji włosów, paznokci, skóry, kości i wzroku.Wspomaga odporność i pracę mózgu.50 g siemienia lnianego zawiera 22% dziennego zapotrzebowania na cynk.
Wapń – jest potrzebny do utrzymania zdrowych kości i zębów.Przyczynia się także do prawidłowego funkcjonowania mięśni.50 g siemienia lnianego zawiera 16% codziennej porcji wapnia.
Witamina B1 – przyczynia się do prawidłowej pracy serca i normuje metabolizm energetyczny.50 g siemienia lnianego zawiera aż 75% dziennego zapotrzebowania na tę witaminę.
Witamina B6 – pomaga w tworzeniu się krwinek czerwonych oraz zmniejsza uczucie zmęczenia.50 g siemienia lnianego to 17% dziennej dawki witaminy B6.
Fosfor – dba o zdrowe kości i zęby.50 g siemienia lnianego zawiera 46% codziennego zalecanego spożycia fosforu.
Magnez – jest potrzebny do prawidłowego funkcjonowania mięśni i syntezy białek.Odgrywa dużą rolę w niwelowaniu skurczów, zmęczenia, stresu i napięcia.50 g siemienia lnianego to 52% codziennego zapotrzebowania na magnez.
Potas – przyczynia się do utrzymania właściwego ciśnienia krwi i prawidłowego funkcjonowania mięśni.50 g siemienia lnianego zawiera 20% dziennej dawki potasu.
Kwasy tłuszczowe omega-3 – zapewniają lepszą pamięć, prawidłową pracę mózgu i serca oraz zapewniają odpowiedni poziom cholesterolu we krwi.

Siemię lniane i spółka z omega-3

Zawartość kwasu tłuszczowego omega-3 w nasionach lnu i jego duże wchłanianie z siemienia lnianego jest uważana za jedną z największych zalet tego produktu.
Według badań kwas tłuszczowy omega-3 znajduje się także w produktach spożywczych, takich jak ryby i skorupiaki, ale nie jest z nich wchłaniany w wymaganych ilościach.Wykazano, że regularne spożywanie siemienia lnianego zawierającego wysoką dawkę kwasów omega-3 pomaga zachować prawidłową pracę układu krążenia, obniża cholesterol, poprawia krążenie krwi, zapobiega agregacji płytek krwi, obniża ciśnienie i zmniejsza lub likwiduje zapalenia żył i pojawianie się skrzepów.Siemię lniane zmniejsza ryzyko pojawienia się takich chorób jak miażdżyca, zawał serca, arytmia i udar mózgu.
Kwas linolowy (omega 3) jest niezbędny do wytworzenia przeciwzapalnych eikozanoidów, czyli hormonów tkankowych, które odgrywają ważną rolę w zapobieganiu zapaleniu stawów, egzemie, astmie i niektórych problemów zdrowotnych związanych z żeńskim układem rozrodczym.
Na dodatek siemię lniane zawiera związki fitochemiczne takie jak lignany, które zwalczają wolne rodniki, wykazują działania przeciwnowotworowe i przeciwutleniające.
     Siemię lniane ziarna fot.depositphotos.com

Korzyści z siemienia lnianego

Dzięki wszystkim swoim składnikom odżywczym siemię lniane ma wiele zastosowań leczniczych, które były wykorzystywane już od czasów starożytnych (m.in. przez Hipokratesa i Hildegardę z Bingen) do leczenia różnych problemów zdrowotnych i zapobiegania chorobom.
Siemię lniane:
  • wspomaga odchudzanie – bogactwo błonnika roślinnego sprawia, że siemię lniane zostało uznane za jednego z najlepszych sojuszników diet odchudzających;
  • poprawia trawienie, metabolizm, a także zapewnia większe i dłuższe uczucie sytości;
  • zapewnia witalność i energię – mięśnie szybko odzyskują sprawność, ponieważ siemię lniane stymuluje wykorzystanie tłuszczu na energię;
  • chroni przed rakiem – badania wykazały, że siemię lniane zawiera 27 składników antynowotworowych, wśród których znajdują się lignany;
  • udowodniono, że siemię lniane zapobiega i wspomaga leczenie raka jelita grubego, piersi, endometriozy i torbieli jajnika;
  • łagodzi objawy menopauzy i PMS – badania wykazały, że flawonoidy zawarte w nasionach lnu mogą pomóc w leczeniu uciążliwych objawów menopauzy, takich jak wahania nastroju, uderzenia gorąca oraz utrata libido;
  • jest idealne do zrównoważenia gospodarki hormonalnej u kobiet i obniżenia napięcia przedmiesiączkowego;
  • działa antyzapalnie – może być stosowane w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów, tocznia i wszelkich innych stanów zapalnych w organizmie;
  • zwalcza zaparcia – przeciwdziała wzdęciom, poprawia ruchy jelit i zwiększa objętość stolca, dzięki czemu naturalnie likwiduje zaparcia i przywraca normalną częstotliwość wypróżniań;
  • leczy zaburzenia układu trawiennego – stany zapalne błony śluzowej żołądka i dwunastnicy, nadkwasotę, zgagę, zapalenia jelit, biegunkę i wrzody;
  • wspomaga leczenie chorób układu moczowego – może być stosowane w zapaleniach nerek, pęcherza moczowego i cewki moczowej;
  • wspiera szybszy powrót do zdrowia w chorobach układu oddechowego – łagodzi zapalenie oskrzeli i przeziębienie, nawilża śluzówkę gardła, zwalcza infekcje i podrażnienia, np. podczas zapalenia gardła lub migdałków;
  • poprawia pamięć i koncentrację – jest dobrym źródłem lecytyny, pomaga na dłużej zachować dobrą pamięć i zapobiega demencji starczej;
  • nadaje się do pielęgnacji urody – zmiękcza skórę, ma właściwości przeciwbakteryjne, nawilża włosy, zapobiega ich wypadaniu, wzmacnia kruche i łamliwe paznokcie, niweluje problemy z cerą (trądzik i wypryski).

  • Siemię lniane w codziennej diecie

    Najlepszym sposobem na włączenie siemienia lnianego do codziennej diety jest dodawanie go do codziennych posiłków i przekąsek.Można je dokładać do jogurtu, płatków śniadaniowych, koktajlu, sosu, naleśników, kanapek, pieczenia pieczywa, ciastek itd.Ze względu na dużą zawartość błonnika i ryzyko wystąpienia biegunek przy zbyt dużych pierwszych dawkach, najlepiej zacząć spożywanie siemienia lnianego od łyżeczki dziennie i powoli zwiększać ilość, aż osiągnie ona 1-2 łyżki stołowe (rozłożone na cały dzień).
    Ważne jest, aby w okresie przyjmowania siemienia lnianego zwiększyć dzienne spożycie płynów do minimum 2-2,5 litrów, gdyż ono doskonale wiąże i wchłania wodę.
    Popularną metodą spożywania siemienia lnianego jest przyrządzanie z niego naparu lub kisielu.
    Napar: 2 łyżeczki nasion zalej 250 ml gorącej, ale niewrzącej wody, energicznie mieszaj przez minutę i wypij przestudzony, ale jeszcze ciepły napój, najlepiej 3 razy dziennie na pół godziny przed posiłkiem.
    Kisiel: 2 lub 3 łyżki nasion zalej 450 ml wody i gotuj na małym ogniu przez około 20 minut.Odcedź kisiel i spożywaj dwa razy dziennie, do momentu ustąpienia dolegliwości, np. biegunki lub bólu brzucha.
  • Siemię lniane może być wykorzystywane również w postaci maseczek, okładów i płukanek do włosów.

    Toksyczność, czyli czy siemię lniane jest bezpieczne?

    W nasionach lnu znajdują się dwa związki cyjanogenne, które zalicza się do grupy glikozydów nitrylowych: linustatyna oraz neolinustatyna.W wyniku naruszenia struktury ziaren dochodzi do przemian chemicznych, w których glikozydy przemieniają się w cyjanowodór.Proces ten nazywany jest cyjanogenezą.Dlatego też „na zimno” zaleca się jedzenie całych ziaren siemienia lnianego, a nie postaci zmielonej.
  • W tej formie siemię lniane może być spożywane wtedy, gdy zalejemy zmielone ziarna gorącą wodą lub je zagotujemy.
    Wówczas enzym odpowiedzialny za cyjanogenezę ulega całkowitemu zniszczeniu w wysokiej temperaturze.
    W niektórych dietach tak jak np. w diecie dr Budwig zaleca się spożywanie mielonego siemienia lnianego.
    Dlaczego dieta, która ma zwalczać m.in. nowotwory uwzględnia produkt, który zawiera cyjanowodór?
    Otóż dr Budwig jako dyplomowana farmaceutka zdawała sobie sprawę z tej toksyczności, dlatego też w jej jadłospisie zmielone siemię lniane zjada się tylko po zmieszaniu z sokiem owocowym lub w towarzystwie nabiału, owoców, miodu, czosnku i cebuli, czyli produktów, które zawierają aktywną siarkę.
    Kwasy owocowe i aktywna siarka kontrolują i zapobiegają pojawianiu się procesów cyjanogenezy, dzięki czemu siemię lniane w zmielonej postaci może być w tym przypadku bezpiecznie zjadane.
    *Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.
    P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Mają charakter informacyjny i nie stanowią fachowej porady medycznej. Wszelkie rady, które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.




poniedziałek, 13 stycznia 2020

"PRAWDA SERCA. MISTRZOWIE NOWEJ ENERGII" WARSZTAT W KRAKOWIE 22-23.02.2020

PRAWDA SERCA
MISTRZOWIE NOWEJ ENERGII



A co, jeśli nie będziesz łączył bólu, zranienia, złamanego serca czy zdrady z osobami,
     które odegrały tylko role w tym doświadczeniu ?
A co, jeśli wszystko co się wydarza w naszym życiu, 
     jest po to  żeby Nam pomóc ?
A co, jeśli nie obwiniasz nikogo, 
     za to co się wydarza w Twoim zyciu ?  
A co, jeśli brak pieniędzy, straty, bieda są tylko odzwierciedleniem Twoich przekonań, 
     programów i kodów, które zostały Ci narzucone, przekazane a Ty sam/sama przyjełaś
     to za prawdę i wystarczy, że pozwolisz Sobie na życie w Godności, Obfitości, Prawdzie
     do samego siebie i innych ? I Miłości darem odblokujesz przepływ finansowy.
Matt Khan



ZAPRASZAMY NA WARSZTAT PT.: ''PRAWDA SERCA. MISTRZOWIE NOWEJ ENERGII''
             Jak prosto odnależć siebie i żyć pełnią świadomego Tworzenia Sercem....
                                Droga do Wolności i Prawdy prowadzi przez Serce....
                                         Nowe spojrzenie na naszą wiedzę....
                                                Ciało, Umysł, Serce, Duch....
                                                              Jam Jest....
                                                        Miłość i Strach....
                                        Dar Godności Kobiety i Meżczyzny....
                                Pojednanie Energii Męskiej i Żeńskiej w Sobie....
                      Przypomnienie sobie jezyka Serca i rozmawianie z Nim.....
         To tylko kilka tematów warsztatowych. Będą też Medytacje, Ćwiczenia oraz                                                           Narzedzia do pracy z soba.

            Warsztat prowadzi MIRKA RATYŃSKA, Coach                             Praktyk Duchowy, Inspirator Serca
             Zapraszamy do Krakowa 22-23.02. 2020
Spotkanie w małych grupach warsztatowych. Liczba miejsc ograniczona. Zapisy i więcej informacj Marek Tokarz 692 621 130.

JEŻELI CHCESZ....TO ZNAJDZIESZ SPOSÓB, JEŻELI NIE...TO ZNAJDZIESZ WYMÓWKĘ.



czwartek, 2 stycznia 2020

sobota, 2 listopada 2019

DOPAMINA – JAK NATURALNIE PODNIEŚĆ POZIOM HORMONU SZCZĘŚCIA?

DOPAMINA – JAK NATURALNIE PODNIEŚĆ POZIOM HORMONU SZCZĘŚCIA?

Dopamina, czyli „cząsteczka szczęścia i motywacji” wydzielana w ludzkim mózgu, odpowiada przede wszystkim za poczucie radości, motywację do działania oraz kontrolę mięśni. To ona gwarantuje dobre samopoczucie, a jej niedobór prowadzi do stanów depresyjnych. U osób z jej obniżonym poziomem lekarze przepisują uzależniające lekarstwa o naprawdę poważnych skutkach ubocznych. Na szczęście istnieje kilka sposobów na naturalne zwiększenie poziomu dopaminy, o których każdy z nas powinien wiedzieć, zanim sięgnie po szkodliwą tabletkę.

„Smutne” niedobory

Dopamina jest neuroprzekaźnikiem produkowanym i uwalnianym przez komórki nerwowe znajdujące się w mózgu oraz rdzeniu kręgowym.
Pełni różne funkcje, w zależności od miejsca, w jakim jest aktywna, m.in. wpływa na koordynację oraz napięcie mięśni, reguluje wydzielanie hormonów, głównie prolaktyny, gonadotropin i hormonu wzrostu, podaje się ją przy ostrej niewydolności nerek oraz w przypadku obniżenia ciśnienia tętniczego.
Powszechnie jednak dopamina kojarzona jest z kontrolowaniem procesów psychicznych oraz emocjonalnych.
+
Dopamina foto.123rf.com
Norma dopaminy w badaniu krwi (próbka pobierana na czczo) to poniżej 888 pmol/l, czyli 136 pg/ml.

Naturalna dawka dopaminy

Niedobór dopaminy uprzykrza życie, jednak warto pamiętać, że tabletki to nie jedyne wyjście w zwiększaniu jej poziomu.
W przypadku niedoboru dopaminy wskazana jest przede wszystkim zmiana stylu życia.
Należy pożegnać się z dietą bogatą w cukier i tłuszcze, a zastąpić ją dietą obfitującą w antyoksydanty, warzywa i owoce oraz produkty dostarczające wysokie ilości tryptofanu oraz tyrozyny – niezbędnego aminokwasu, który może naturalnie zwiększyć poziom dopaminy, np. gorzka czekolada, zielona herbata, banany, awokado, wołowina, jogurt naturalny, migdały i arbuzy.
Zalecana się unikanie używek, prowadzenie regularnego, aktywnego trybu życia, wysypianie się oraz korzystanie ze słońca.
Ćwiczenia fizyczne wzmacniają praktycznie każdą część naszego ciała od kości, mięśni, układu sercowo-naczyniowego, zdrowia układu odpornościowego, a nawet zdrowia emocjonalnego.
Według naukowców aktywność fizyczna uwalnia dopaminę i serotoninę.
Trening wcale nie musi być intensywny i ciężki, czasami wystarczy po prostu iść na spacer.
Podobne efekty daje również medytacja, która zmniejsza lęk, podnosi poziom dopaminy i pozwala cieszyć się życiem tu i teraz.
Jednym z najprostszych sposobów naturalnego zwiększenia poziomu dopaminy jest także ustalanie celów naszego działania.
Badania pokazują, że dopamina jest uwalniana automatycznie po osiągnięciu celu.
Najlepsze jest to, że nie ma znaczenia, jak duży lub mały jest ten cel.
Warto jednak pamiętać, że więcej dopaminy jest uwalniane, gdy fizycznie sprawdzamy swoją listę celów.
Dlatego też musimy zapisywać je w formie listy i wykreślać je, gdy zostaną ukończone.
Co jakiś czas przypominaj sobie o swoich osiągnięciach – nic tak nie napawa nas szczęściem, jak nasze małe lub duże sukcesy.
Innym sposobem na naturalne zwiększenie dawki dopaminy jest skupienie się na czymś, co kochamy, co nas pasjonuje i zachwyca.
Jeśli lubisz śpiewać, poświęć 20 minut każdego dnia i skup się na śpiewaniu swoich ulubionych piosenek.
Poza tym już samo słuchanie muzyki może sprawić, że poczujesz się tysiąc razy lepiej, ponieważ jak wynika z badań, muzyka również zwiększa poziom dopaminy.
Wprowadzenie powyższych, niezwykle prostych, naturalnych zmian powinno unormować poziom dopaminy i znacząco wpłynąć na poprawę funkcjonowania psychicznego i fizycznego.
*Niebieską czcionką oznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.
P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Nie są one fachową opinią, ani poradą medyczną. Nie mogą zastąpić opinii i wiedzy pracownika służby zdrowia, np. lekarza. Wszelkie rady, które są na mojej stronie stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.

wtorek, 8 października 2019

10 prostych ćwiczeń na odmłodzenie twarzy

Gimnastyka oczu według Norbiekowa- napisy PL klikamy na CC

OCZYSZCZANIE KOŚCI I STAWÓW LIŚĆMI LAUROWYMI WG PROF. TOMBAKA

OCZYSZCZANIE KOŚCI I STAWÓW LIŚĆMI LAUROWYMI WG PROF. TOMBAKA


Oczyszczanie kości i stawów z toksyn nagromadzonych podczas spożywania nadmiernych ilości przetworzonych posiłków jest jedną z form przywracania im elastyczności. Doskonałe do tego celu są liście laurowe – znana przyprawa, ale i zioło lecznicze, stosowane w medycynie już od czasów starożytności.

Intensywny aromat zdrowia

Liść laurowy to liść wawrzynu szlachetnego, drzewa rosnącego w regionie Morza Śródziemnego, który ma bardzo intensywny aromat.
Powszechnie liście laurowe doceniane są w kuchni, jednak warto zaznaczyć, że posiadają także wiele właściwości terapeutycznych.Zioło to ma właściwości wiatropędne, napotne, wykrztuśne, detoksykujące i przeciwwirusowe.
Liście laurowe foto.123rf.com


Liść laurowy dodawany do potraw wspomaga trawienie, a olejek laurowy pomocny jest przy zapaleniu zatok, grzybicy stóp, łupieżu, zmianach skórnych i łuszczycy.Kuracje liśćmi laurowymi stosuje się w leczeniu anoreksji, grypy, przeziębienia, chorobach układu nerwowego, problemach trawiennych, infekcjach jelitowych, zapaleniu jamy ustnej, ale przede wszystkim w reumatyzmie i kłopotach ze stawami oraz kośćmi.

Toksyczne zanieczyszczenie stawów

Nie ulega wątpliwości, że na stan naszych kości i stawów wpływa pożywienie.Niestrawione posiłki gniją i tworzą toksyny, które osadzają się na stawach.Długie lata nieprawidłowego odżywiania sprawiają, że w organizmie gromadzi się kwas szczawiowy, który dosłownie zacementowuje nasze stawy.W konsekwencji tracą one na swej elastyczności, stają się mniej ruchliwe i zaczynamy odczuwać bóle.Na początku są to bóle w stopach, w stawach kolanowych i biodrowych.
Potem toksyny przemieszczają się wzdłuż kręgosłupa do ramion, szyi, barków i palców rąk.
Kiedy poruszamy głową na boki i usłyszymy „zgrzytanie”, „chrupanie” i „chrzęszczenie” – to otrzymujemy jeden z objawów tego, że kryształki toksycznych kwasów zajęły nasz kręgosłup.
Dlatego też jest to najwyższy czas na oczyszczenie organizmu z toksyn i poprawienie elastyczności stawów.
Pomocna w tym będzie kuracja liśćmi laurowymi według profesora Michała Tombaka.

Kuracja liśćmi laurowymi – przepis

Kuracja trwa trzy dni.Następnie robimy 7 dni przerwy i ją powtarzamy.W ciągu trwania trzech dni kuracji zużywamy łącznie 15 g liści laurowych i 900 ml wody.
Dzień pierwszy: drobno pokrusz 5 g liści laurowych, wrzuć do 300 ml wrzątku i gotuj na małym ogniu przez 5 minut.
Otrzymany wywar przelej do termosu i odstaw na 5 godzin.
Następnie przecedź płyn przez sitko, przelej do naczynia i wypij w ciągu 12 godzin, pamiętając o tym, by spożywać napar małymi łyczkami co 15-20 minut.
Dzień drugi i dzień trzeci: powtórz czynności z dnia pierwszego.
Pamiętaj, aby nie wypijać całego naparu od razu, ponieważ takie działanie może narazić Cię na krwotok.
Podczas kuracji liśćmi laurowymi z organizmu wydalana jest sól i piasek, dlatego też mocz może zmieniać barwę od zielonej do jasnoczerwoną.Jest to normalne zjawisko.
Profesor Tombak odradza podczas kuracji spożywanie produktów bogatych w białko, np. mięsa, jaj, mleka, twarogu, żółtego ser, jogurtów itp.
Musimy być również przygotowani na to, że w trakcie kuracji liśćmi laurowymi i kilka dni po jej przeprowadzeniu, kości i stawy zaczną boleć jeszcze mocniej.
Jest to jednak normalne zjawisko i świadczy tylko o tym, że kuracja działa prawidłowo i następuje zdrowienie.
*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.
P.S. Informacje są prywatnymi opiniami i poglądami. Nie są pisane przez lekarza. Nie są one fachową opinią, ani poradą medyczną. Nie mogą zastąpić opinii i wiedzy pracownika służby zdrowia, np lekarza. Wszelkie rady które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.


piątek, 30 sierpnia 2019

UZIEMIONY ZNACZY ZDROWY

UZIEMIONY ZNACZY ZDROWY – WYKORZYSTAJ UMIEJĘTNIE ENERGIĘ Z ZIEMI


Jak się okazuje spacer bosymi stopami po plaży lub chodzenie po zroszonej łące jest nie tylko przyjemne, ale i zdrowe. Mało, kto jednak zdaje sobie sprawę, że dotykanie ziemi bosymi stopami sprawia, że czerpiemy z niej energię, która doskonale wpływa na nasz organizm, a zwłaszcza na prawidłową pracę układu immunologicznego i leczenie chronicznych stanów zapalnych.

Antyzapalna siła Matki Ziemi

Rozwój cywilizacji i techniki sprawił, że człowiek z biegiem czasu utracił naturalny, codzienny, bezpośredni kontakt fizyczny z ziemią.
Korzystając z dobrodziejstw współczesnej produkcji pozbawił się możliwości czerpania z uzdrawiającej i antyzapalnej siły, która tkwi właśnie w ziemi.
Człowiek jako istota biochemiczna, elektryczna i elektromagnetyczna przez cały czas fizjologicznie wytwarza wolne rodniki.
I o ile ich obecność jest pożądana w organizmie, chociażby dlatego, że pełnią zasadniczą rolę w walce z zapaleniem organizmu, to o tyle grasując w nadmiarze w komórkach ciała, powoli uszkadzają ich strukturę, np. niszcząc błony komórkowe i DNA, co przyspiesza śmierć komórkową a w konsekwencji powoduje przewlekłe stany zapalne w organizmie i ostatecznie rujnuje nasze zdrowie.Chroniczny stan zapalny ma bezpośredni związek z niedoborem w organizmie wolnych elektronów, które mogłyby zneutralizować szkodliwe działanie nadmiaru wolnych rodników
Jaki jest, zatem związek wolnych rodników z antyzapalnym działaniem ziemi?Otóż wolne rodniki to naładowane dodatnio jony lub cząsteczki, którym brakuje ujemnie naładowanego elektronu.
Z kolei ziemia jest źródłem nieograniczonej ilości wolnych elektronów (naładowanych ujemnie) a sama jej powierzchnia jest dobrym przewodnikiem elektrycznym.
Podczas dotykania ziemi bosą stopą dochodzi do absorbowania z niej wolnych elektronów, których brakuje w organizmie.
W ten sposób czerpiemy z powierzchni ziemi przeciwutleniacze, wykazujące działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne.
W konsekwencji wolne elektrony, które pobieramy z ziemi pomagają w neutralizacji działania wolnych rodników i redukują ostre oraz przewlekłe stany zapalne będące bezpośrednią przyczyną wielu schorzeń i chorób oraz przyspieszonego starzenia się.

Mężczyzna od kablówki i uziemienie ciała

Kilkanaście lat temu, Clinton Ober, mężczyzna na co dzień zajmujący się montażem telewizji kablowej, doszedł do wniosku, że przyczyną występowania większości chorób u ludzi jest brak uziemienia.Zastanawiał się, czy ludzie będąc naturalnymi przewodnikami prądu, nie powinni mieć uziemienia podobnego do tego, jakie zapewnia się urządzeniom elektrycznym, aby prawidłowo funkcjonowały?
Czy to, że spędzamy większą część swojego życia w zamkniętych pomieszczenia a na zewnątrz jesteśmy odziani w gumowe lub plastikowe podeszwy obuwia sprawia, że skutecznie izolujemy się od ziemskich elektronów i uziemienia, które chroni przed elektrycznością statyczną i polami elektromagnetycznymi w naszym otoczeniu?W celu zweryfikowania swojej teorii, cierpiący na chroniczne bóle pleców Ober, pewnego dnia oplótł swoje łóżko srebrną taśmą tworząc w ten sposób elementarną sieć energetyczną.
Całość podłączył do metalowego pręta wetkniętego w ziemię w ogrodzie.
Następnego dnia obudził się wypoczęty i nieobolały – bez zażywania jakichkolwiek lekarstw przeciwbólowych, pierwszy raz od wielu lat przespał całą noc.
Technikę tę zastosował potem kolejno u kilku swoich znajomych, którzy również po uziemieniu łóżka odczuli znaczącą poprawę stanu zdrowia.
Ober swoją teorią leczenia chciał zainteresować lekarzy, jednak nikt na poważnie nie brał jego starań.
Ostatecznie on sam zajął się rozwijaniem swojej koncepcji, dzięki czemu proces uziemienia jest dziś chętnie stosowany przez wielu terapeutów medycyny alternatywnej w Stanach Zjednoczonych oraz zyskało poparcie ze strony Stephena Sinatry – wybitnego kardiologa, który nazywa je największym naukowym przełomem, z jakim miał do czynienia podczas 35 lat praktyki lekarskiej.

Naukowe szukanie dowodów

Dowodów na rzeczywiste działanie uziemienia szukano w badaniach przeprowadzanych zarówno w Polsce, jak i za granicą.
Polscy naukowcy z Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy, Karol i Paweł Sokalowie dokonali serii pięciu eksperymentów na 168 ochotnikach.
Połowę z nich poddano uziemieniu w czasie 7 godzin snu na miedzianym łóżku.
Zarówno przed przystąpieniem do eksperymentu, jak i po jego zakończeniu, osoby biorące w nim udział miały pobrane do analizy próbki krwi i moczu.
Jak się okazało po nocy spędzonej w stanie uziemienia surowica krwi ochotników zawierała znacząco mniejsze stężenie żelaza, zjonizowanego wapnia oraz nieorganicznego fosforu.
uziemiony-z-ziemią.jpg
fot.depositphotos.com
Uziemienie sprawiło również, że ich nerki wydzielały mniej wapnia i fosforu a u chorych na cukrzycę spadł poziom glukozy we krwi.
Inny eksperyment, przeprowadzony przez Gaétana Chevaliera z University of California potwierdził, że uziemienie redukuje ogólny poziom stresu i napięcia w organizmie oraz wpływa na pracę lewej półkuli mózgu.
Dodatkowo poprawia także rytm snu i pozytywnie wpływa na regulację poziomu kortyzolu we krwi.
Niewielkie, wstępne badanie kilku ochotników, przeprowadzone na University of Oregon wykazało, że uziemienie wzmacnia układ odpornościowy oraz jest pomocne w zmniejszaniu bólu związanego z intensywnym wysiłkiem fizycznym.
Wspomniany już wcześniej, wybitny kardiolog Stephen Sinatra poleca swoim pacjentom uziemienie jako metodę leczenia chorób serca, co udowodnił przeprowadzając prywatne badania na różnych ochotnikach.
Jak sam mówi:
Wyniki (jego) badań jasno oznaczają, że osoby cierpiące na choroby serca i zbyt dużą gęstość krwi (typową dla cukrzycy i chorób układu sercowo-naczyniowego) mogą bardzo wiele zyskać, poddając się regularnemu uziemieniu.
Z punktu widzenia kardiologii, jeżeli krew u pacjentów z cukrzycą czy chorobami serca można rozrzedzić, co udało się osiągnąć w naszym eksperymencie – eliminuje się w ten sposób ważny czynnik ryzyka odgrywający kluczową rolę w występowaniu udaru i zawału serca.

Uziemiony znaczy zdrowy

Osoby korzystające z uziemienia, że niezwykle dobrze wpływa ono na ich organizm i pomaga w leczeniu wielu schorzeń.
Wszelkie naukowe dowody, jak i prywatne potwierdzenia wielu osób na całym świecie donoszą, że uziemienie:
  • Redukuje i likwiduje przyczyny przewlekłych stanów zapalnych w organizmie.
  • Wykazuje silne działania antyzapalne oraz przeciwbólowe.
  • Likwiduje napięciowy ból głowy i mięśni.
  • Poprawia jakość snu i ułatwia zasypianie.
  • Skraca czas leczenia kontuzji sportowych i gojenia się urazów.
  • Pobudza i zwiększa poziom energii.
  • Redukuje stres i zmęczenie.
  • Pobudza do pracy układ immunologiczny.
  • Reguluje rytm biologiczny organizmu (dzień-noc) i łagodzi jet-lag  (zespół nagłej zmiany strefy czasowej) u podróżnych.
  • Pomaga w leczeniu chorób reumatycznych i zapaleniach stawów.
  • Łagodzi symptomy zaburzeń hormonalnych u kobiet i zespołu napięcia przedmiesiączkowego.
  • Powoduje rozrzedzenie krwi, normalizuje ciśnienie tętnicze i zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, zawału i udaru.
  • Ochrania organizm przed elektrosmogiem.
  • Korzystnie wpływa na leczenie cukrzycy, schorzeń jelit i niewydolność nerek.
  • Praktyczna strona uziemienia

    Wszystkim tym, którzy chcą zachować zdrowie lub pozbyć się niechcianych dolegliwości, Clinton Ober zaleca co najmniej 30-minutowy, codzienny kontakt bosych stóp z trawą, ziemią lub piaskiem.
    Możemy w tym czasie chodzić, siedzieć, biegać lub po prostu położyć się na ziemi i dotykać jej powierzchni dowolną częścią nagiego ciała, np. ramieniem, dłonią, karkiem, nogami itp.
    Jednak z racji tego, że pogoda nas nie zawsze rozpieszcza, stworzono wiele specjalistycznych sprzętów umożliwiających uziemienie bez konieczności np. bosego chodzenia zimową porą.
    Uziemić możemy np. nasze łóżko.
    Wystarczy kupić uziemiające prześcieradło, materac lub śpiwór.
    Najczęściej podłącza się je do gniazdka lub do pręta w ziemi.
    W ciągu dnia można korzystać z uziemiających, uniwersalnych podkładek do położenia na krześle, biurku, na stole lub na podłodze pod nogami.
    Chodzić można w uziemiających butach – sandałach lub klapkach nieblokujących uziemienia stóp.
    Istnieją także niewielkie, pomarańczowe plastry uziemiające, które nakleja się bezpośrednio w okolicę bolącego miejsca tak, aby redukowały stan zapalny i przyspieszyły proces gojenia.
    Jednakże warto pamiętać, że kupno takich specjalistycznych przedmiotów nie jest niezbędne do przeprowadzenia procesu uziemienia.
    Samo uziemienie jest naturalnym darem Matki Ziemi, z którego wszyscy możemy korzystać o dowolnej porze, przez dowolny czas zupełnie za darmo.
    *Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.
    P.S. Informacje przedstawione w artykule nie są pisane przez lekarza. Mają charakter informacyjny i nie stanowią fachowej porady medycznej. Wszelkie rady, które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.