czwartek, 2 lutego 2023

CZYM SIĘ CHARAKTERYZUJĄ OSOBY Z WYSOKĄ WIBRACJĄ?

  ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI
                                                                               a

 
CZYM SIĘ CHARAKTERYZUJĄ OSOBY Z WYSOKĄ WIBRACJĄ?
 
Kim są tzw. wysoko wibrujący?
Odczuwają oni spokój będąc ze sobą i swoją rzeczywistością. Dzięki temu są w stanie ciągłego szczęścia.
Im ktoś ma w sobie więcej bezwarunkowej miłości, która nie chce niczego w zamian, harmonii i dobra, tym wyższe jego wibracje.
Od takiej osoby bije światło, mówi się, że „świeci”. Jest to jasna, czysta energia, przez innych odczuwana jako radość i szczęście.
💫
 
Osoby o niskich wibracjach otacza ponura, ciężka, ciemna energia, odczuwana jako przytłoczenie i przygnębienie.
Najczęściej spotykane jednak są średnie wibracje.
I teraz załóżmy, że osoba o średnich albo niskich wibracjach spotyka osobę z wysokimi wibracjami... patrzy i na pierwszy rzut oka nie dostrzega nic niezwykłego, innego czy dziwnego. Ma wrażenie, że ta wysoko wibrująca osoba niczym się nie wyróżnia.
Jednak, gdy po przebywa z nią trochę dłużej, poprzygląda się, to nagle zwróci się uwagę na emanujący od niej spokój i szczęście.
To szczęście to zadziwiająca sprawa, trudno zrozumieć skąd pochodzi... nic taka osoba nie dostała, a zachowuje się jakby otrzymała co najmniej skarb albo awans. Tak jakby cały czas się wewnętrznie uśmiechała. Zupełne jak dziecko!
💫
 
Negatywne wydarzenia czy nieszczęśliwe wypadki nie są w stanie sprawić, że osoba o wysokich wibracjach drastycznie się załamie, wpadnie w depresję, nałóg czy zacznie użalać się nad swoim nieszczęśliwym losem.
Taka jest silna? W pewnym sensie.
To siła ducha pomaga zrozumieć, że wszystko, co nas spotyka jest dobre.
Nieszczęścia czy kłopoty mimo wszystko wzmacniają Duszę i w życiu są tylko pewnym etapem, który trzeba przejść.
Można załamać się i utknąć w depresji, lub ze spokojem i zrozumieniem złe chwile przetrwać.
💫
 
Osobę z wysokimi wibracjami trudno zdenerwować, bo obojętnie co byś jej powiedział, to się tym nie specjalnie przejmuje.
Jeżeli jesteś w niskich wibracjach, to osoba wysoko wibrująca zaczyna Cię denerwować... Możesz dojść do wniosku, że jest jakaś „nienormalna”.
Ty mówisz jej np. przykre rzeczy, krytykujesz, ośmieszasz, a ona się tym wcale nie przejmuje.
Ma spokój w sobie, nie podnosi głosu.
I wyczuwasz, że bynajmniej nie jest to „wymuszony” spokój, ale coś zupełnie naturalnego. I tak naprawdę jest.
Dlaczego?
Wysokie wibracje nie biorą się „znikąd”.
Są zazwyczaj wynikiem WYSOKIEJ SAMOŚWIADOMOŚCI, a ta z kolei wypływa ze sporej pracy nad sobą.
💫
 
Osoba o wysokich wibracjach po prostu wie i czuje, że jeżeli ktoś ją obraża, to „odpłacenie” tym samym oznacza kreowanie negatywnej energii.
Przykrości nie poruszają osoby z wysokimi wibracjami.
Ludzie pytają i oceniają:
Nie jest ci przykro?
Dlaczego Ty nie płaczesz?
Dlaczego w ogóle się tym nie denerwujesz?
Zachowujesz się tak, jakby Cię to nie obchodziło!
To nie jest tak, że osoba o wysokich wibracjach jest nieczuła czy zimna w obyciu. Widzi emocje u innych ludzi, ale swoje potrafi zrównoważyć.
Umie również, jeśli nie ma na to ochoty, nie wchodzić w emocje innych osób.
Łatwo łączy się z innymi w energii bólu, złości czy agresji. Jednak zdaje sobie sprawę, że powoduje to przejmowanie cudzych emocji oraz obniżanie własnych wibracji.
💫
 
Osoba o wysokich wibracjach nie daje się wciągnąć w niskie wibracje!
Kluczem jest tutaj WYSOKA SAMOŚWIADOMOŚĆ, czyli poczucie siebie, tego co się czuje, a to umożliwia panowanie nad emocjami, które jest niewymuszone i naturalne.
Oznacza to transformowanie uczuć negatywnych w pozytywne, dzięki MIŁOŚCI UNIWERSALNEJ.
💫
 
Możesz powiedzieć, że też tak samo potrafisz... Że gdy ktoś Cię obrazi, nic nie odpowiesz i odejdziesz. Jednak prawdopodobnie w środku będziesz czuł gniew.
W ten sposób tylko odcinasz się od tej sytuacji (osoby) na zasadzie znieczulenia. A tu ważne jest, W JAKI SPOSÓB WEWNĘTRZNIE, A NIE TYLKO ZEWNĘTRZNIE REAGUJESZ NA PRZYKROŚCI, OBRAŻĘ, KRYTYKĘ.
Jeżeli faktycznie nie ranią Cię cudze słowa czy uczynki, TO NIE CZUJESZ POTRZEBY ODWET i odpłacenia się tym samym.
To odpuszczasz naturalnie, wewnętrznym spokojem.
💫
 
Wysoko wibrująca osoba... jest dziwna, nie bardzo jest z nią o czym porozmawiać. Ponieważ:
- nie ogląda telewizji (i ich papki medialnej)
- nie słucha radia z ciężkimi niusami
- nie emocjonuje się „normalnymi” wydarzeniami, debatami politycznymi, katastrofami i innymi newsami z pierwszych stron
- nie obciążają jej wiadomości kreowane w mediach, bo zwyczajnie nie mają na nią wpływu
- nie interesuje się tym, co modne i tym co wypada
💫
 
STYL ŻYCIA WYSOKOWIBRACYJNEJ OSOBY TO:
- spożywanie mnóstwa surowego wysokowibracyjnego pokarmu czyli owoców i warzyw
- nie jedzenie mięsa, nabiału
- nie picie wyskokowych czy podnoszących adrenalinę trunków, nie wspominając o papierosach czy narkotykach
W dodatku nie można z taką osobą poplotkować o innych.
Zawsze jest sobą.
Ma swoje zdanie.
💫
 
JAKI WPŁYW MAJĄ NA CZŁOWIEKA WYSOKIE WIBRACJE?
Są bardzo subtelne i powodują zmiany w życiu.
Zwiększają intensywność odczuwania.
Nie sposób z nimi żyć „pozornie” czy na pokaz.
Nie znoszą „zamiatania pod dywan”.
Są często odczuwalne przez innych ludzi.
Wysoka wibracja, to energia wnosząca do życia harmonię, jest pełna spokoju, radości, często leczy innych wnikając w ich pola energetyczne.
To pole kreacji i manifestacji.
Wysoka wibracja to miłość, radość, spokój i świadomość!
Wibrujcie wysoko, otwórzcie się na miłość, na boski przepływ energii.
 
ALCHEMIA ŚWIADOMOŚCI
📷 digitalartwibe

 

Podzielę się z Tobą .....

 


czwartek, 26 stycznia 2023

CZY TO NAPRAWDĘ JUŻ? Kierzkowski & Broers


 

                                                                                                                                                                  \

wtorek, 24 stycznia 2023

piątek, 10 czerwca 2022

Podzielę się z Tobą -157

 

Rewelacyjnego tygodnia pełnego Radości, Miłości,Wdzięczności i Światła życzę Tobie ...... Marek

Dieta IF, czyli okresowy post - (Działa, od paru lat stosuję)

 

 Dieta IF, czyli okresowy post - zasady, przykładowy jadłospis 

 

 

2018-07-31 Joanna Kochańska - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie"
Dieta IF (intermitten Fasting) - okresowy post - sprawdzi się, gdy nie masz głowy do liczenia kalorii, jesteś zbyt zabiegana, by jeść regularnie, a diety pudełkowe wydają ci się zbyt drogie. Zasady diety IF są proste - oddzielasz okresy, w których możesz jeść, od tych, w których powstrzymujesz się od sięgania po cokolwiek (posty).
Nieważne ile jesz, ważne kiedy - tak najprościej można ująć zasady diety IF (Intermittent Fasting, czyli okresowe posty). Większość dietetyków przekonuje, że najlepszym sposobem odżywiania są regularne posiłki - cztery lub pięć, co 3 godziny, ale okresowe posty mają coraz więcej zwolenników.
Przekonują oni, że skoro epidemia otyłości wciąż przybiera na sile, to być może nie jest to jedyny słuszny sposób odżywiania. I zachęcają do okresowych postów. IF nie jest dietą zupełnie nową, wymyślono ją kilka lat temu - ale w przeciwieństwie do wielu modnych diet nie pojawiły się doniesienia, że może szkodzić. Przeciwnie - przybywa badań, które potwierdzają korzyści, jakie przynosi.

Zasady diety IF

Schemat diety IF, a raczej sposobu odżywiania polega na tym, że wyraźnie oddzielasz okresy, w których możesz jeść (to tzw. okna żywieniowe), od tych, w których zdecydowanie powstrzymujesz się od sięgania po cokolwiek (posty) - możesz pozwolić sobie wtedy jedynie na coś bezkalorycznego, np. wodę, kawę z odrobiną mleka lub herbatę ze słodzikiem, ewentualnie gumę do żucia.
Dieta ma kilka wariantów, dzięki czemu można dopasować ją do potrzeb swojego organizmu i trybu życia. Jak zapewniają zwolennicy diety, każdy z nich działa. Masz do wyboru kilka opcji.
Wystarczy wydłużyć przerwę między kolacją a śniadaniem do 12 godzin, by bez ograniczania kalorii i zmiany jadłospisu schudnąć ok. 3,5 kg w niespełna 4 miesiące. Bez efektu jo-jo!
16/8, czyli przez 16 godz. w ciągu doby pościsz, a przez 8 możesz jeść. W ciągu tych godzin jesz trzy posiłki i dwie przekąski. Kobiety mogą zacząć od 14/10, z czasem wydłużając czas niejedzenia o kolejne 2 godz. (można na tym poprzestać). To model najbardziej popularny.
Zazwyczaj post rozpoczyna się ok. godz. 20 i kończy nazajutrz o 12, kiedy jesz śniadanie. To wariant szczególnie polecany tym, którzy ćwiczą w godzinach popołudniowych, ponieważ posiłek po treningowy jest wskazany (uzupełnia zapasy glikogenu w mięśniach).
Godzinę rozpoczęcia postu można przesunąć np. na 18 i wtedy śniadanie jest tylko trochę spóźnione, bo wypada ok. 10 – to opcja dla tych, którym trudno byłoby wytrzymać bez posiłku do południa. Jest zdecydowanie najprostsza i najłatwiejsza do stosowania, ponieważ kładziesz się spać, zanim zgłodniejesz, połowę postu przesypiasz, a poranna kawa z chudym mlekiem tłumi głód.
20/4, czyli post trwa 20 godzin, a okres jedzenia tylko 4. To tzw. dieta wojownika, sposób odżywiania zbliżony do prehistorycznego: wojownik lub myśliwy miał czas na jedzenie dopiero po powrocie do obozowiska, po całym dniu walk lub polowań. W ciągu 4 godzin, np. między 13 a 17, jesz dwa bardzo solidne posiłki, przynajmniej jeden ciepły.
5:2 - przez pięć dni w tygodniu odżywiasz się normalnie, zgodnie z zaleceniami dietetyków, nie przejadasz się, natomiast przez 2 dni stosujesz dietę – jesz 500-600 kalorii. W zależności od upodobań, możesz stosować głodówkę np. co 2 dni (np. wtorek i piątek) albo w weekend.
6:1 (eat-stop-eat), który polega na zachowaniu postu przez dobę co 6 dni, np. jesz obiad jednego dnia, a następnego dnia zaczynasz posiłek po porze obiadowej.

Dlaczego dieta IF działa

Zwolennicy diety, powołując się na wyniki badań dotyczących stosowania głodówek i doświadczenia osób, które taką dietę przetestowały na sobie przekonują, że działa i absolutnie nie szkodzi. Wychodzą z założenia, że organizm jest wręcz zaprogramowany na posty. Nasi przodkowie nie mieli dostępu do żywności non stop.
Byli zdani tylko na to, co udało im się upolować. Nie jedli w związku z tym pięciu posiłków dziennie (do dziś w wielu regionach świata ludzie poszczą ze względów kulturowych i religijnych).
Mają też inny argument: uważają, że jedząc co 3 godziny nie mamy szansy, by poczuć głód, co zaburza naturalne mechanizmy i pracę zegara biologicznego. A głód jest potrzebny, by inicjować wiele procesów metabolicznych.

Dla kogo post jest dobry

Na pewno dla tych, u których nie sprawdziły się tradycyjne metody odchudzania, czyli ograniczenie kalorii i jedzenie posiłków 5 razy dziennie. Osoby zabiegane, prowadzące nieregularny tryb życia łatwiej zapanują nad dietą, jeśli przez część dnia nie muszą myśleć o jedzeniu.
Najwięcej kontrowersji budzi pomijanie śniadania, które jest uważane za najważniejszy posiłek dnia. Dieta IF zwalnia z obowiązku jedzenia rano – bo okno żywieniowe zaczyna się zwykle dopiero w południe lub jeszcze później.
Wprawdzie dietetycy i lekarze przekonują, że bez solidnego posiłku nie powinno się wychodzić z domu, to w praktyce okazuje się, że wiele osób nie jest wstanie przełknąć rano nic oprócz kawy, a zmuszanie się do jedzenia oznacza gorsze samopoczucie, mdłości, bóle brzucha i uczucie ciężkości.

Kto powinien unikać diety IF?

Warto pamiętać, że dieta IF nie jest dla każdego. Powinny jej unikać osoby codziennie intensywnie trenujące, ciężko pracujące fizycznie i niedosypiające (np. młode mamy) i kobiety w ciąży.
Nie jest ona przeznaczona dla diabetyków przyjmujących insulinę i osób z chorobami nerek i wątroby. Trzeba też pamiętać, że głodówki nie są obojętne dla układu hormonalnego, więc osoby mające problemy np. z tarczycą, a szczególnie przyjmujące leki, przed rozpoczęciem diety powinny skonsultować się z lekarzem.

Warto wiedzieć
Dobre strony postu
1. Organizm ma czas, by uporać się z całym pokarmem, który zjesz w ostatnim, nawet bardzo obfitym posiłku. Potem może skupić się na procesach, m.in. naprawczych i regeneracyjnych.
2. Spada poziom trójglicerydów (jeśli unikamy fast foodów, słodyczy, soli, „polepszaczy”, produktów przetworzonych).
3. Organizm szybciej pozbywa się stanów zapalnych.
4. Spada stężenie wolnych rodników, odpowiedzialnych za starzenie i procesy degeneracyjne.
5. Rośnie poziom hormonu wzrostu nawet o 1300% u kobiet i 2000% u mężczyzn. Im niższy jest jego poziom, tym większa skłonność do tycia i gromadzenia tłuszczu wokół narządów wewnętrznych (groźna dla serca otyłość trzewna). Hormon wzrostu nazywany jest też „fit hormonem”, ponieważ wpływa na utrzymanie dobrej kondycji fizycznej. Jest sprzymierzeńcem spalania tkanki tłuszczowej, pomaga budować masę mięśniową, a dzięki niemu redukcja tłuszczu nie odbywa się kosztem mięśni. Od dawna znany jest jego korzystny wpływ na libido.
6. Specjaliści przekonują, że takie głodówki to rodzaj „wyzerowania” organizmu i ponowne zaprogramowanie go tak, by funkcjonował prawidłowo. Dotyczy to przede wszystkim osób z insulinoopornością – u nich energię z jedzenia organizm przeznacza na budowanie, zamiast na spalanie tkanki tłuszczowej.
7. Kilkunastogodzinne lub dobowe głodówki pomagają w ponownym uwrażliwieniu organizmu nie tylko na insulinę, ale też na leptynę – hormon, który kontroluje apetyt i poprawia zdolność organizmu do wykorzystania zgromadzonego tłuszczu jako źródła energii. Prawidłowo zaczynamy wtedy reagować na trzeci hormon, odpowiedzialny za wagę, czyli grelinę („hormon głodu”), co oznacza koniec przejadania się.

Dieta IF - uwaga na pułapki

Nieprzyjemne ssanie w żołądku po kilkunastu godzinach może skończyć się rzuceniem się na jedzenie – bez patrzenia, czy jest to zdrowe czy nie. Po dłuższej przerwie w dostawie energii mózg zacznie domagać się nagrody i okaże się, że najbardziej pragnie tego, co słodkie i kaloryczne.
Takie objawy pojawiają się w pierwszych dniach diety. Najtrudniej bywa u osób, które wcześniej często podjadały i przyzwyczaiły organizm do ciągłego uczucia sytości. Proces adaptacji trwa od kilku do kilkunastu dni w zależności od stopnia wrażliwości na insulinę – im słabsza, tym dłużej.
Zwolennicy diety IF radzą, by wprowadzać zmiany stopniowo, np. rozpocząć od postów 12-godzinnych, z czasem wydłużając je do 14-16 godzin. Przeciwnicy takiego sposobu odżywiania przypominają, że nie pomaga on w opanowaniu nawyków żywieniowych powszechnie uznanych za prawidłowe.
Warto też wsłuchać się w organizm i sprawdzić, kiedy głód jest najbardziej dotkliwy i na ten czas zaplanować okno żywieniowe. Potem stopniowo można je przesuwać.
To ci się przyda
Jadłospis dla diety IF - wariant 16/8
ŚNIADANIE (OK. GODZ. 12) - jaglanka miodowa ze śliwką i słonecznikiem3 łyżki kaszy jaglanej / 2/3 szklanki jogurtu naturalnego / 3 suszone śliwki / mały banan / łyżeczka miodu / 2 łyżeczki pestek słonecznika / szczypta soli morskiej
Kaszę opłucz na sitku pod bieżącą wodą i ugotuj w wodzie z solą. Banan pokrój w plastry. Ugotowaną kaszę wymieszaj z jogurtem, dodaj pokrojone śliwki, miód i podprażone na suchej patelni pestki. Całość wymieszaj.
I PRZEKĄSKA (OK. GODZ. 14) - zielony koktajl2 garści szpinaku / pomarańcza / małe jabłko / łyżeczka soku z cytryny / łyżeczka syropu klonowego lub miodu / łyżeczka zmielonego siemienia lnianego Umyj szpinak, owoce obierz i pokrój.
Wszystkie składniki zmiksuj.
OBIAD (OK. GODZ. 16) - indyk z ryżem i sałatką ogórkową plaster piersi indyka (wielkości dłoni) / szklanka ugotowanego brązowego ryżu / 1/2 limonki / łyżeczka oleju rzepakowego / średni ogórek kiszony / czerwona cebula / łyżeczka posiekanej natki pietruszki lub kolendry / sól, pieprz
Filet z indyka oprósz solą i pieprzem. Obłóż plasterkami limonki i upiecz. Ogórek i cebulę pokrój, skrop olejem i posyp ziołami. Podawaj z ryżem i indykiem.
II PRZEKĄSKA (OK. GODZ. 18) - ruloniki z szynki parmeńskiej1/3 melona / 3 plastry szynki parmeńskiej
Melon pokrój w półksiężyce, owiń je plasterkami szynki.
KOLACJA (OK. GODZ. 20) - tosty z bakłażanem i kozim serem mały bakłażan / 2 suszone pomidory / łyżka posiekanej natki pietruszki / ząbek czosnku / łyżeczka oliwy / łyżka sera twarogowego koziego / 2 kromki chleba pełnoziarnistego / sól, pieprz
Bakłażan upiecz i obierz ze skórki. Miąższ zmiksuj z czosnkiem, oliwą i natką pietruszki. Dodaj posiekane suszone pomidory, przypraw solą i pieprzem. Pastę nakładaj na posmarowane serkiem pieczywo i zapiekaj 10 minut w temp. 180°C.

ZRODLO https://www.poradnikzdrowie.pl/diety-i-zywienie/diety/dieta-if-czyli-okresowy-post-zasady-przykladowy-jadlospis-aa-X4An-bKPd-2u7u.html



czwartek, 2 czerwca 2022

poniedziałek, 29 listopada 2021

Posłuchaj zanim wypijesz - woda (nie)zdatna do picia? dr Zbigniew Hałat

 

                     Posłuchaj zanim wypijesz - woda (nie)zdatna do picia? dr Zbigniew Hałat

PODZIELĘ SIĘ Z TOBĄ - 333

       ''Jeżeli czynisz coś z głębi swojej duszy, 

          czujesz rzekę wzruszenia i radości''

        RUMI

      Rewelacyjnego tygodnia pełnego Radości,

       Miłości, Wdzięczności i Światła życzę 

        Tobie 😀 Marek

OD CZEGO ZALEŻY NASZA MOC KREACJI ? - MIECZYSŁAW BIELAK


                   OD CZEGO ZALEŻY NASZA MOC KREACJI ? - MIECZYSŁAW BIELAK

czwartek, 18 listopada 2021

Z OSTATNIEJ CHWILI - NOWY WIRUS.....

Z OSTATNIEJ CHWILI - NOWY WIRUS.....

Z ostatniej chwili... (od Jadwigi Gierczyńskiej)
"Rozprzestrzenia się epidemia wywołana nowym wirusem, bardziej zaraźliwym niż Ebola i nieuleczalnym. Wirus ten zdaje się mutować, rozszerzając się na cały świat. 
Jest to grypa AWAKEN (Grypa Przebudzenia) zagrażająca Systemowi, która prowadzi do klarownego i trzeźwego Umysłu. Zaczyna się niegroźnie od picia wyłącznie oczyszczonej wody pitnej i spożywania zdrowej żywności. Następnie pojawia się wyraźna antypatia do konsumowania mainstreamowych mediów, przechodząc w podwyższoną Świadomość Wspólnoty, która idzie w parze z wolnością od strachu. 
Choroba kończy się bezwarunkową miłością i wdzięcznością do Stwórcy za efekty jego inwencji. Wszystkie do dziś wypróbowane środki takie jak HAARP, chemtrails, Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej a nawet dokonywane w trybie przyspieszonym masowe szczepienia, operacje fałszywej flagi i groźby związane ze scenariuszem globalnej wojny itp. wydają się całkowicie nieskuteczne. Elita jest całkowicie bezradna!

Wyłącznie z tego powodu WHO ogłosiło najwyższy stopień zagrożenia epidemiologicznego, gdyż ten wirus może gruntownie zmienić życie na naszej planecie! Nawet wysłane przez WHO ostrzeżenie do ponad 7 miliardów mieszkańców Ziemi: „Proszę pozostać w swoim Matriksie, tam jesteście państwo bezpieczni!” przebrzmiało bez echa. Także najbardziej skuteczny antybiotyk o szerokim spektrum działania (tzn. skierowany przeciw życiu), czyli piorąca mózg dezinformująca papka masowych mediów zdaje się nie działać, gdyż zainfekowani szybko rozwijają całkowitą odporność na każdy rodzaj manipulacji.  
Osoby zainfekowane nie mogą już wrócić do swoich starych wzorców myślowych. Przez ekspertów wirus ten nazywany jest Wirusem Prawdy i jest bardzo zaraźliwy. Proszę koniecznie unikać kontaktu z ludźmi samodzielnie myślącymi i działającymi w sposób odpowiedzialny. Czas inkubacji choroby wynosi zaledwie kilka milisekund
… no, już zaświtało?

Serdecznie witamy w Wolności!
… i z każdym dniem jest nas coraz więcej!
Prof.Dr. Michael Vogt"
P.S. W tej sytuacji uprzejmie proszę trzymać się ode mnie z daleka. Jestem już zarażony

 

wtorek, 16 listopada 2021

Podzielę się z Tobą - 319


      Rewelacyjnego tygodnia pełnego Radości,    Miłości, Wdzięczności i Światła życzę Tobie 😀    Marek

poniedziałek, 31 maja 2021

czwartek, 22 kwietnia 2021

WAZNE !!!!!! - PICIE WODY NA PUSTY ŻOŁĄDEK ZARAZ PO PRZEBUDZENIU UCHRONI CIE PRZED CHOROBA

        




Niemalże każdy Japończyk natychmiast po obudzeniu pije wodę. Ten nawyk jest bardzo pożyteczny dla naszego zdrowia i chroni przed chorobami, dzięki czemu Japończycy to jeden z najzdrowszych narodów świata.

W tym artykule przekonasz się, że picie wody po obudzeniu jest pożyteczne i pomaga w uporaniu się z różnymi chorobami, w tym astmą, zapaleniem oskrzeli, chorobami nerek i układu moczowego, epilepsją, biegunką, cukrzycą, wymiotami, bólami głowy, problemami ze wzrokiem, artretyzmem, problemami menstruacyjnymi, otyłością, nadciśnieniem itd.
1. Pij 4 x 160 ml wody zaraz po obudzeniu.
2. Wypij wodę przed umyciem zębów i nie jedz ani nie pij niczego przez następne 40-45 minut.
3. Po tym czasie zjedz normalnie śniadanie.
4. Nie jedz nic przez dwie godziny po posiłku takim jak śniadanie, obiad czy kolacja.
5. Postaraj się zwiększać spożywanie wody, zaczynając od 4 szklanek dziennie i dodaj 1 szklankę każdego dnia.
6. Dzięki temu Twój organizm poradzi sobie z różnymi chorobami, a Ty będziesz czuć się zdrowo i w pełni sił.
7. Oto lista dolegliwości wraz z informacją przez ile dni powinieneś pić wodę:
  • choroby gastryczne: 10 dni
  • zaparcia: 10 dni
  • cukrzyca: 30 dni
  • nadciśnienie: 30 dni
  • gruźlica: 90 dni
Osoby cierpiące na artretyzm powinny stosować tę metodę przez 3 dni w pierwszym tygodniu, a następnie kontynuować ją każdego dnia.
Ta metoda nie ma żadnych skutków ubocznych! Będziesz jedynie częściej korzystać z toalety, co nie powinno być problemem.
Metoda ta powinna wejść Ci w nawyk, dzięki czemu będziesz na długie lata cieszyć się zdrowiem, piękną skórą i silnymi mięśniami. Stracisz też w ten sposób na wadze.
Pij wodę, a staniesz się bardziej aktywny i zdrowszy!

czwartek, 25 marca 2021

UE zwiększa zasoby własne kosztem suwerenności Polski

                                EWA MARCINKOWSKA, EWA RZEUSKA


       UE zwiększa zasoby własne kosztem suwerenności Polski

 

 

UE zwiększa zasoby własne kosztem suwerenności Polski

tekst odezwy do posłów

Gotowy – rozszerzony tekst odezwy do posłów opozycji (PO, PLS, Nowoczesna, SLD) – obejmujący sprzeciw wobec planowanej przez PIS ratyfikacji o zasobach własnych Unii Europejskiej.

Tekst zawiera dokładny opis stanu prawnego, z przytoczeniem konkretnych zapisów konstytucji wskazujących, dlaczego ta ratyfikacja jest sprzeczna z konstytucją – mówi również o skutkach społecznych tej ratyfikacji – nie trzeba dodawać, bardzo negatywnych dla nas, Polaków.

 

 

Szanowny Panie Pośle (Szanowna Pani Poseł),

Bez względu na to jakie barwy partyjne Pan reprezentuje, apeluję do Pana jako Posła Rzeczypospolitej, proszę mieć odwagę - podjąć właściwą decyzję i sprzeciwić się ratyfikacji umowy międzynarodowej o zwiększeniu zasobów własnych UE.

Proszę zważyć, że głosując za ratyfikacją wyraża Pan zgodę na nakładanie podatków na polskich obywateli przez zewnętrzny podmiot międzynarodowy - Komisję Europejską! Pozbawia to polski parlament jego wyłącznej zagwarantowanej konstytucyjnie kompetencji!

Nie wyrażając sprzeciwu zgadza się Pan również na toby polscy obywatele brali solidarną odpowiedzialność za 750 mld euro długu wynikającego z Funduszu Odbudowy!

Stanowi to jawne pogwałcenie Konstytucji Rzeczypospolitej - zakazu udzielania gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto.

Dlatego ja, polski obywatel, nie zgadzam się by zewnętrzny podmiot międzynarodowy - Komisja Europejska, wbrew zakazom Konstytucji Rzeczypospolitej zadłużała mój kraj, czyli też mnie polskiego podatnika!

Stanowczo sprzeciwiam się też by były na mnie nakładane daniny bezpośrednio nie zasilające polskiego budżetu!

Żądam by nadal każdy podatek nakładany na polskich obywateli i każdy dług, który Polska będzie zaciągała zarówno na rynku wewnętrznym jak i na rynkach międzynarodowych pozostawał pod całkowitą kontrolą polskiego Posła i Senatora.

Uznaję ewentualną ratyfikację rozszerzenia systemu zasobów własnych Unii Europejskiej jako narażenie żywotnych interesów Rzeczypospolitej i jej obywateli.

Dlatego jeżeli poprze Pan ratyfikację umowy o powiększeniu zasobów własnych Unii Europejskiej uznam Pana działanie za zdradę Polskiej Racji Stanu, a Pana jako zdrajcę polskiego interesu narodowego!

Apelując do instynktu samozachowawczego Szanownego Posła informuję, że poparcie przez Pana ratyfikacji umowy o zasobach własnych Unii Europejskiej (lub nie wzięcie udziału w głosowaniu, ewentualne wstrzymanie się) spowoduje, że nie tylko uznam Pana za wroga Ojczyzny i Polaków, ale też stanie się Pan moim osobistym wrogiem!

Zapamiętam to, i obiecuję że dołożę wszelkich starań by przestał Pan pełnić zaszczytną funkcję Posła Rzeczypospolitej.

Przy okazji następnych wyborów, w Pana okręgu będę prowadził skierowaną personalnie przeciwko Panu anty kampanię. Działając zarówno w terenie jak w internecie promował ją będę hasłem -

Każdy, tylko nie on!

Środki na to działanie pozyskam w zbiórce publicznej gdzie będę zabiegał o wpłaty głównie u kontrkandydatów z Pana listy wyborczej. Podkreślam, nie będzie to anty kampania przeciwko partii, którą Pan będzie reprezentował w następnych wyborach, a personalnie przeciwko Panu, a skorzystają z niej głównie pana kontrkandydaci z macierzystej listy wyborczej.

„Wielkie okazje nie trafiają się małym ludziom.”

(Jak mawiała Św. P. Agnieszka Fatyga)

Dlatego wierzę, że znajdzie Pan odwagę by odłożyć na bok partyjne interesy i skorzysta z okazji by stać się wielkim.

Jako polski parlamentarzysta ma Pan obowiązek stanąć w obronie interesów Rzeczpospolitej i Polaków

sprzeciwiając się ratyfikacji umowy

o zasobach własnych Unii Europejskiej!

 

Uzasadnienie

Aspekty prawne

 

Ad. 1, Ad.2

Na podstawie Konstytucji Rzeczypospolitej:

 

Art. 90. Przekazanie uprawnień organizacji międzynarodowej

  1. Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach. Ale nie w podatkowych !

2. Ustawa wyrażająca zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej, o której mowa w ust. 1, jest uchwalana przez Sejm większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz przez Senat większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

3. Wyrażenie zgody na ratyfikację takiej umowy może być uchwalone w referendum ogólnokrajowym zgodnie z przepisem art. 125 referendum ogólnokrajowe.

W związku z możliwym przekroczeniem mandatu społecznego, przekazaniem pozatraktatowych kompetencji władczych Komisji Europejskiej należących do konstytucyjnie obwarowanych uprawnień polskiego parlamentu (nakładanie podatków oraz zadłużania skarbu państwa) należałoby rozważyć skorzystanie z dyspozycji z art. 125 w związku Art. 90 ust. 3.

Prawne następstwa ratyfikacji przedmiotowej umowy międzynarodowej, rozszerzenia systemu zasobów własnych Unii Europejskiej (UE) wykraczają poza mandat udzielony przez obywateli w referendum akcesyjnym do Unii Europejskiej.

Ad. 3

Art.  217.  Podatki i inne daniny publiczne

Nakładanie podatków, innych danin publicznych, określanie podmiotów, przedmiotów opodatkowania i stawek podatkowych, a także zasad przyznawania ulg i umorzeń oraz kategorii podmiotów zwolnionych od podatków następuje w drodze ustawy.

Dyspozycja powyższego artykułu wskazuje wyłączną możliwość nakładania podatków drogą ustawową. Pozostaje to w sprzeczności z brakiem określenia w ustawie ratyfikującej umowę sposobu poboru, konstrukcji i wysokości stawek podatkowych dla ustanawiających jako zasób własny UE np.: „podatku cyfrowego” czy podatku od transakcji finansowych, (brak nawet skonkretyzowanego projektów konstrukcji podatku; progów podatkowych, wysokości stawek, zwolnień itp.).

Ad. 4

Art. 216. Finanse publiczne

  1. Zaciąganie pożyczek oraz udzielanie gwarancjii poręczeń finansowych przez państwo następuje na zasadach i w trybie określonych w ustawie.
     

  2. Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto.Sposób obliczania wartości rocznego produktu krajowego brutto oraz państwowego długu publicznego określa ustawa.

Solidarna odpowiedzialność za zadłużenie wynikłe z długu zaciągniętego na rzecz zasilenia Funduszu Odbudowy w wysokości 750 mld euro stanowi formę poręczenia w kwocie przekraczającej 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto w sposób jawny łamiąc zakaz konstytucyjny zawarty w Art. 216 ust. 3.

Ad. 5

Brak pozytywnego rozstrzygnięcia zapowiadanej skargi Polski na rozporządzenie o warunkowości (zwanego też „fundusze za praworządność”), powoduje ryzyko arbitralnego wstrzymania przez Komisję Europejską i Radę wypłaty środków zarówno z Funduszu Odbudowy jak i kwot wynikających z perspektywy finansowej UE 2021-2027.

Rozporządzeniu zarzuca się modyfikacje zawartych Traktatów oraz niepraworządność!

 

Rozporządzenie jest niezgodne z prawem traktatowym ponieważ;

Rada UE przyjęła je kwalifikowana większością na podstawie przepisu traktatowego przewidzianego do wydania rozporządzenia wykonawczego do budżetu rocznego. Zgodnie z praktyką prawodawczą podstawą prawną rozporządzenia o funduszach za praworządność powinien być przepis traktatowy, na mocy którego wydawane są unijne akty prawne przyznające przedmiotowe fundusze. Wydanie takiego rozporządzenia wymusza zastosowanie trybu jednomyślności, a nawet można wnioskować że przyjęcie takiego przepisu wymagałoby ratyfikacji przez wszystkie państwa członkowskie.

Omawiane rozporządzenie jest konkurencyjne wobec art. 7 TUE przez co de facto modyfikuje Traktat!

Tworzy nową procedurę niezgodną z art. 7 Traktatu UE, ponieważ sankcjonuje uogólnione, trwałe, a nie tylko konkretne uchybienia praworządności. W treści omawianego aktu prawnego - art. 3 lit. a - r ustanowiono przesłankę uogólnioną (a nie jednostkową inaczej konkretną) „zagrożenia niezawisłości sądownictwa”.

W omawianym akcie prawnym zawarto też otwarty katalog naruszeń wyrażony poprzez zwroty „inne sytuacje" (art. 4 ust. 2 lit. h) i „może wskazywać” (art. 3 in pr. ) wprowadzając przez to niepewność prawną. Polega to na tym, że upoważnia instytucje Unii zastosuje uznaniowość już na etapie uruchomienia procedury rozporządzenia (a nie na etapie podejmowania decyzji o uruchomieniu tejże procedury). Wprowadzona tak warunkowość fakultatywna jest sprzeczna z utrwalonym orzecznictwem luksemburskim.

Ad. 6

Narażenie żywotnych interesów Rzeczypospolitej i obywateli.

Konsekwencje gospodarcze ratyfikacji umowy.

W najbliższych tygodniach będzie Pan uczestniczył w kluczowym dla mnie jak i wszystkich obywateli Rzeczpospolitej głosowaniu ratyfikującym decyzję Rady Europejskiej z dnia 14 grudnia 2020 r. dotyczącej rozszerzenia systemu zasobów własnych Unii Europejskiej. Aby ustalenia tej umowy weszły w życie konieczne jest uzyskanie poparcia ⅔ głosów Posłów oraz Senatorów.Wedle powszechnego przekonania umowa ta dotyczy przede wszystkim uruchomienia środków z Funduszu NEXT Generation zwanego też Funduszem Odbudowy.

Zgodnie z końcowymi ustaleniami szczytów Rady Europejskiej wartość Funduszu została ustalono na wspomnianą wcześniej łączną kwotę zobowiązań - 750 mld euro z czego; 360 mld to „bezwrotne” granty, a 390 mld euro. to pożyczki.

Według kalkulacji Komisji Europejskiej (dalej Komisja) Polska w ramach instrumentu stanowiącego największą część Funduszu czyli środków Odbudowy i Zwiększania Odporności (Recovery and Resilience Facility – Fundusz RRF) ma pozyskać w sumie ponad 58,1 mld euro, a z tego ma przydzielone 23,9 mld euro w postaci grantów, a 34,2 mld euro w formie pożyczek gdzie ok. 70 proc. tej kwoty (18,9 mld euro) będzie nam przekazane przez KE do końca 2022 r,a4 mld euro. do końca 2023 r.

Co istotne tzw. znaczone pieniądze stanowią aż 57% przyznanych środków; najmniej 37 procent środków z Fundusz RRF ma zostać przeznaczonych na ochronę klimatu, 20 procent - na cyfryzację, a reszta - na zreformowanie systemu opieki społecznej i publiczny system ochrony zdrowia. Oczywiście potrzebujemy czystego powietrza, źródeł energii odnawialnej, cyfryzacji usług publicznych, reformy służby zdrowia, podnoszenia innowacyjności przedsiębiorstw itp., ale czy nie powinniśmy realizować planów rozwojowych zgodnie z suwerennie określonymi priorytetami uwzględniając rzeczywiste potrzeby społeczne biorąc pod uwagę budowanie konkurencyjności polskiej gospodarki?

Zgodnie z przedstawionymi założeniami Krajowego Planu Odbudowy (26.02.2021) środki mają być wydatkowane na następujące cele;

transformacja energetyczna - 28,6 mld zł na "zieloną" energię,

elektromobilność - 27,4 mld zł,

na zwiększenie dostępności służby zdrowia 19,2 mld zł,

na transformację cyfrową 13,7 mld zł,

na podniesienie produktywności i odbudowę konkurencyjności polskiej gospodarki -18,6 mld zł,

inne np.: edukacja, redukcja ubóstwa i wykluczenia społecznego.

 

Niestety prawie nikt nie podejmuje publicznej debaty dotyczącej kalkulacji kosztów; politycznych, ekonomicznych, społecznych i geopolitycznych wiążących się z zaakceptowaniem warunków skorzystania z wspomnianego Funduszu.

Przyjrzyjmy się ryzykom, warunkom i kosztom jakie Polska będzie musiała ponieść chcąc skorzystać z omawianego Funduszu.

Spłata całego długu wynikłego z Funduszu ma być realizowana solidarnie i potrwać najdalej do 31 grudnia 2058 roku. Oznacza to, że Polska odpowiedzialność dotyczy całego zadłużenia, czyli 750 mld euro, plus odsetki. Gro środków na spłatę zadłużenia ma być pozyskane z nowych unijnych opłat i podatków nakładanych na obywateli Unii, które mają zasilić tzw. zasoby własne Unii Europejskiej.

Obciążenia te w niespółmierny sposób obciążą Polskę czyli de facto nas - polskich obywateli.

Do nowych unijnych danin należeć będą;

- podatek od transakcji finansowych (w sposób naturalny zostanie on przerzucony na klientów banków i innych instytucji finansowych),

- wkład finansowy związany z sektorem przedsiębiorstw (tzw. podatek od plastiku, „Plastic Tax” - 0,8 euro za kilogram nie niepoddanych recyklingowi odpadów),

- zasobem własnym ma się stać też tzw. opłata cyfrowa (konstrukcji tego podatku nie znamy, być może przyjmie on formę podatku obrotowego pobieranego od międzynarodowych gigantów internetowych).

Największymi obciążeniem dla budżetów polskich obywateli będą; graniczny podatek węglowy (CBAM – ang. Carbon Border Adjustment Mechanizm) oraz środki pozyskiwane przez Komisję z systemu handlu emisjami CO2. Polska zgadzając się na przystąpienie do EU ETS (Europejski System Handlu Emisjami) naraża polskich obywateli na trudne do oszacowania koszty wynikające ze spekulacyjnego ustalania cen praw do emisji gazów cieplarnianych. Wskazuję, że 12 lutego 2021 ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla w UE osiągnęły rekordowy poziom 40 euro za tonę (obecnie, na dzień 22 lutego 37 euro/tona), a to oznacza ponad 40% wzrost w stosunku do średniej ceny z roku 2020 r. Przekłada się to, tylko na przestrzeni ostatniego roku na ponad 20% wzrost kosztów wytwarzania energii elektrycznej w instalacjach węglowych!

Należy mieć na uwadze, że w 2020 r. udział węgla w miksie energetycznym wynosił 72 proc z czego ok. 30 proc. całości wytwarzana jest w blokach energetycznych zasilanych węglem brunatnym, któremu towarzyszy przeciętnie dwa razy wyższa emisja CO2 niż przy produkcji energii w elektrowniach opalanych węglem kamiennym.

Zgodnie z decyzją Rady z dnia z 14 grudnia 2020 r., polityką „Zielonego Ładu” Polska będzie zobowiązana do ograniczenia emisji CO2 o 55% do 2030 roku! (Poprzednia projekcja ograniczenia wynosiła 40%, podwyższenie celu redukcji o 15%! Zakomunikowano to Polsce między lipcowym i grudniowym szczytem Rady Europejskiej).

Próbując oszacować koszty transformacji energetycznej, zgodnie z przyjętym przez rząd dokumentem - Polityka energetyczna Polski do 2040 (dotychczas nie opublikowany), na transformację energetyczną będziemy musieli przeznaczyć ponad 1 600 mld zł. W samym sektorze paliwowo-energetycznym konieczne inwestycje to ok. 867–890 mld zł, zaś w innych sektorach (przemysł, gospodarstwa domowe, usługi, transport i rolnictwo) kolejne ok. 745 mld zł. Tylko na obszar wytwarzania energii elektrycznej popłynie 320–342 mld zł, z czego ok. 80 proc. zostanie przeznaczonych na moce bezemisyjne, tj. odnawialne źródła energii i energetykę jądrową. Abstrahując od życzeniowych założeń (np. wybudowania pierwszego bloku elektrowni atomowej do 2033 roku - dotychczas w Europie nie zbudowano żadnego bloku elektrowni atomowej w tak krótkim czasie) i przyjmując, że transformacja energetyczna Polski będzie przebiegała zgodnie z założeniami proste wyliczenie - 1 600 mld zł (z PEP2040 koszt transformacji energetycznej) podzielone przez 38 mln polskich obywateli daje nam ponad 42 tyś. zł na mieszkańca (to z uwzględnieniem emerytów i dzieci - zgodnie z umową społeczną jest to koszt dla budżetu), a biorąc pod uwagę osoby aktywne zawodowo (ok. 17 mln), czyli tych którzy głównie zasilają budżet podatkami, daje to kwotę ponad 94 tys zł na każdego pracownika! Tak - to będzie oznaczało stopniowy, ale końcowo horrendalny wzrost cen energii dla polskiego odbiorcy, konieczność zakupu energii od Niemiec i Szwecji, zamknięcie kopalń, masowe zwolnienia w sektorze wydobycia surowców energetycznych oraz konieczność zakupu za setki miliardów euro „zielonych technologii” od Niemców, Włochów i Francuzów.

Oczywiście Pan Poseł zauważy, że to nie takie proste, sprawa jest skomplikowana, dużo bardziej skomplikowana…

Tak Panie Pośle sprawa jest skomplikowana i koszt, który łącznie poniesiemy będzie dużo wyższy o wskazanych w PEP2040 1 600 mld zł. W wspomnianym dokumencie niedoszacowano wzrostu cen emisji gazów cieplarnianych, a te będziemy musieli kupować na wolnym rynku od państw zaawansowanych w produkcji „zielonej energii”. De facto będą to bezpośrednie transfery z budżetu Polski do budżetów Niemiec i Francji (oraz w dalszej kolejności innych państw zaawansowanych w projekcie Zielonego Ładu). To o czym należy pamiętać - limity emisji CO2 swoistym para podatekiem o charakterze spekulacyjnym.

W przedstawionych w PEP2040 szacunkach wpływających na wzrost kosztów wytwarzania energii nie uwzględniono wysokości ceł (nie zostały one dotychczas ustalone), które mają być nałożone na paliwa kopalne. Cła w 100% są zasobem własnym UE. Wysokość stawek w ramach mechanizmu CBAM zostanie ustalona i przegłosowana zwykłą większością głosów przedstawicieli państw członkowskich na forum Rady Unii Europejskiej. Już teraz znacząca część węgla energetycznego zasilającego polskie elektrownie pochodzi z importu (w latach 2018-2019 zaimportowaliśmy do Polski ponad 35 mln ton węgla za kwotę powyżej 14 mld zł). Wprowadzenie ceł zaporowych (w kręgach zbliżonych do KE i PE zapowiada się, że wysokość stawek celnych będzie zaporowa) w ramach mechanizmu CBAM spowoduje kolejną kilkunastoprocentową podwyżkę kosztów wytwarzania energii elektrycznej. Pociągnie to za sobą spadek konkurencyjności produkcji przemysłu energochłonnego. Polska gospodarka straci przewagę komparatywną, ponieważ różnic w kosztach wytwarzania dóbr nie będzie można zrównoważać niższymi niż na zachodzie płacami. Doprowadzi to do pojawienia się zjawiska ubóstwa energetycznego. Wzrost cen paliw kopalnych (wynikających z ceł) oraz kosztów zakupu pozwoleń na emisję gazów cieplarnianych to nie tylko podwyżki cen energii elektrycznej, ale również energii cieplnej. Nie każdy będzie mógł zaopatrzyć się w dotowaną przez państwo (czyli de facto przez nas wszystkich) instalację fotowoltaiczną. Tak można sobie uzupełnić bilans zużycia energii w domku jednorodzinnym lub małym zakładzie przemysłowym. Nie zrobią tego mieszkańcy miast czy miasteczek mieszkający w budynkach wielorodzinnych. Dla właścicieli mieszkań pociągnie to za sobą tez drastyczny wzrost czynszu wynikający ze wzrostu kosztów ogrzewania. Wpłynie to też w sposób nieunikniony na budżety samorządów one również będą musiały ponosić koszty ogrzewania infrastruktury publicznej. Samorządy będą wpadać stopniowo w spiralę zadłużenia co w sposób nieunikniony spowoduje wzrost kosztów finansowania ich długu. Zgodnie z deklaracjami Waszej partii los samorządów, losy mieszkańców mniejszych miast i powiatów są Wam bardzo bliskie. Do 2033 roku kompensacja ubytku w miksie energetycznym z bloków elektrowni atomowych jest mrzonką. Nie wybudujemy nawet pierwszego bloku, może pierwsza elektrownia atomowa pojawi się 2040. Może…? Do tego czasu będziemy musieli płacić za prawa do emisji CO2, płacić cła za sprowadzany węgiel (bo kopalnie pozamykamy), płacić za import „zielonych technologii”, odprowadzać ogromne sumy w ramach podatków unijnych do unijnego budżetu.

Łączny koszt wynikający z rachunku ciągnionego szacowany jest na biliony zł! To kolejne argumenty do tego by nie ratyfikować omawianej umowy.

Szanowny Pan Poseł zastanawia się zapewne, dlaczego poświęcam tyle czasu energetyce apelując o sprzeciw w głosowaniu ratyfikujący umowę o zasobach własnych UE? Otóż my Polacy, spłacimy gro „solidarnego zadłużenia” - 750 mld euro, a spłata będzie realizowana w spekulacyjnym para podatku praw do emisji CO2 oraz cłach CBAM. Te dwa instrumenty mają stać się nowym źródłem zasobów własnych UE zarządzanych przez KE. To właśnie te środki, pozyskane z tych unijnych podatków (cło to też podatek, opłata też jest podatkiem, z czego Pan jako polityk zdaje sobie sprawę) mają być przeznaczone na spłatę zaciągniętego na rynkach finansowych - długu finansującego Fundusz Odbudowy. Nie bez przyczyny zwany on jest w UE Next Generation. Tak, te zobowiązania będą spłacać nasze czyli też Pana dzieci i wnukowie.

To na co musimy zwrócić szczególną to łączna kwota „bezwrotnych” grantów - 360 mld euro. Ta kwota będzie spłacana w pierwszej kolejności - solidarnie z przedmiotowych zasobów własnych UE czyli wyżej wymienionych nowych danin; podatków, opłat i ceł - a jak to wykazałem powyżej to Polska będzie najbardziej obciążonym państwem.

Apelując do Pana jako posła partii opozycyjnej wskazuję, że głosowanie za ratyfikacją omawianej umowy międzynarodowej przyczyni się do Waszej przegranej w przyszłych wyborach. Aby sięgnąć po omawiane fundusze każde państwo musi przygotować swój Krajowy Plan Odbudowy (KPO). W Polsce tym procesem kieruje Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej (MFiPR). Cały program ma być wdrażany na poziomie centralnym, ponieważ faktycznym zarządzającym KPO jest Komisja Europejska zgodnie ze wskazaniami MFiPR. KPO będzie przełożeniem tych pieniędzy na konkretne reformy, programy i inwestycje. Z Funduszu w latach 2022 i 2023 (minimum 23,1 mld euro z samych „grantów”). Znając pragmatykę działania partii rządzącej wypracowaną przy dzieleniu środków w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych czy Funduszu Drogowym największym beneficjentem staną się wybrane samorządy będące pod władztwem Prawa i Sprawiedliwości. Te pod zarządem koalicji partii opozycyjnych będą skrupulatnie pomijane, kolokwialnie - głodzone). Ponadto, przed wyborami by wykazać sprawność i skuteczność rządzących, zostaną uruchomione szeroko zakrojone programy społeczne i socjalne, które poszerzą i utrwalą elektorat Prawa i Sprawiedliwości. Zważywszy na to, iż znaczące środki będą przeznaczane na inwestycje związane z transformacją energetyczną to właśnie w powiatach z legitymacją PiS pojawią się najpierw inwestycje w ciepłownictwo skojarzone z kogeneracją. Tam też w pierwszej kolejności pojawią się tabory transportu publicznego zasilane energią elektryczną, CNG itp, inwestycje w infrastrukturę światłowodową, remonty szpitali itp.

Mając do dyspozycji łącznie ponad 107 mld zł na inwestycje związane z „reformami”, „transformacjami” itp., PiS w okresie przedwyborczym przesunie inne środki budżetowe na programy socjalne np.: na podwyższenie 500+ (600+ ,700+?), trzynastą i 14 emeryturę, sowite odprawy dla pracowników górnictwa i inne. Najzwyczajniej kupią sobie wyborców, tak jak to robili dotychczas. Wystarczy też pieniędzy na podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 30 000 zł, odbierając tym opozycji kolejny silny argument. Zdaje się, że Platforma Obywatelska zapowiedziała podwyższenie kwoty wolnej od podatku, podobnie PSL od lat walczy o zwolnienie emerytów i rencistów z podatku dochodowego mówi też o tym od dziesiątek lat też partia Korwin - liberalna część Konfederacji. Opozycja obiecuje, a Prawo i Sprawiedliwość to zrobi. Stanie się to w najbardziej odpowiednim czasie, tak aby wywrzeć odpowiednie wrażenie na elektoracie. Prawdopodobnie w 2023 roku - roku wyborczym (jeżeli zdecydują, że wybory mają się odbyć w 2022 to może już teraz przegłosują odpowiednią ustawę).

Zarówno skumulowanie dużych inwestycji jak i nowo uruchomione strumienie rozdawnictwa wygenerują krótkotrwały impuls popytowy (lata 2021-2024) mający wpływ na sztuczne podbicie wskaźników ekonomicznych takich jak np. wzrost PKB. Zostanie zbudowana piękna opowieść, „Polski cud gospodarczy”, w 2021 roku 4%, w 2022 6% wzrostu PKB, w 2023 jeszcze więcej… „To dzięki sprawnym rządom Prawa i Sprawiedliwości Polska stała się czempionem Europy”. Zadam takie pytanie, czy partie opozycyjne będą w stanie skompensować przewagę PiSu w żelaznym elektoracie emerytów i rencistów, elektoracie zatrudnionym w administracji publicznej ich rodzin zatrudnionych w spółkach skarbu państwa, rodziców rodzin wielodzietnych? Zalicytujecie 1000+ na każde dziecko (by przebić 700+ PiSu)? Kto Wam uwierzy? Będziecie całkowicie niewiarygodni, bo to przecież minister Rostowski stwierdzał - „Pinidzy na 500+ ni ma i nie będzie…” . Zaprawdę wiarygodną stanie się trawestacja znanego powiedzenia. Jak polityk opozycji mówi, że coś da - to mówi. A jak PiS obiecuje, że da - to daje.

Pamiętajmy jednak o tym, że „nie ma darmowych obiadów” i polski budżet, czyli Polacy za to precyzyjnie skierowane rozdawnictwo zapłacą ogromną cenę. Przez kolejne dziesiątki lat wspólnie będziemy ponosić zwielokrotnione koszty kilkuletniego „cudu gospodarczego”.

Czy przed wyborami, jako partia opozycyjna będziecie w stanie zrównoważyć narrację „polskiego cudu ekonomicznego” kwestiami ideologicznymi?

Podpowiadam - NIE.

Ponieważ kwestie ideologiczne, tożsamościowe nie są decydującym faktorem decyzji wyborczych. W państwach demokratycznych, nie tylko w Polsce, a na całym świecie, wyborca zadaje sobie podstawowe pytanie. Czy za obecnych rządów żyje mi się lepiej czy gorzej niż żyło mi się za rządów opozycji? A zapewniam Was, że do następnych wyborów PiS uczyni by wystarczającej większości „żyło się lepiej”.

Konsekwencje polityczne

No i kwestia najistotniejsza, podmiotowość polskiego polityka - posła i senatora. Zgadzając się na rozszerzenie zasobów Unii Europejskiej, zaciągając dług za który Polska będzie odpowiadać solidarnie (- 750 mld euro) tracicie własną podmiotowość. Polski parlament zostanie sprowadzony do roli administratora, nawet nie zarządcy. Bo zarządzić to można jak ma się ku temu odpowiednie prerogatywy. Już dziś ponad 70% uchwalanego prawa to jest implementacja dyrektyw europejskich. Oddaliśmy część suwerenności w zamian za udział w projekcie Unii Europejskiej, za dostęp do wspólnego rynku, za możliwość swobodnego przekraczania granic, za przyłączenie się do „zachodniej cywilizacji”. To co dziś proponują nam eurokraci idzie daleko, daleko dalej… Nie na to Polacy zgadzali się w referendum akcesyjnym!

Nikt nie wyrażał zgody na to, że zewnętrzny podmiot - Komisja Europejska będzie nakładała na Polaków podatki. Nikt też nie zgadzał się na to by polski podatnik odpowiadał za długi Greka, Hiszpana, Włocha czy Francuza!

Przystępując do Unii oddaliśmy część suwerenności w wymiarze legislacyjnym i w pewnym wymiarze było to korzystne również dla Polski bo zaadoptowaliśmy część bardzo pozytywnych wzorców nowoczesnych państw zachodnich. Teraz jednak decydujemy o oddaniu suwerenności fiskalnej!!! Do jakiej roli sprowadzicie polskiego parlamentarzystę? Do prawnie zobligowanej maszynki do głosowania za dyrektywami płynącymi z Brukseli? I tu uwaga, nikt już Was polskich polityków nie będzie pytał o zgodę!!! Kolejne decyzje o powiększeniu unijnego długu i o kolejnych podatkach będą podejmowane przez głosowanie na forum Rady Unii Europejskiej! I o ile to będzie zgodne z interesami bardziej licznych i bogatszych państw zostanie to przegłosowane podwójną większością głosów. Już nikt z Wami o niczym nie będzie musiał rozmawiać negocjując warunki Waszej ewentualnej zgody! Bo po co? Skoro będzie można podjąć decyzję poza Waszym gronem. Skoro dziś oddajecie swoje kompetencje w ręce brukselskiej biurokracji to po co brać pod uwagę „polskie zdanie”? A jak komuś z Was, polityków wyda się, że jednak ma inną opinię, że nowa „propozycja” nie służy interesom Rzeczpospolitej to szybko Nam wytłumaczą gdzie jest nasze miejsce. Stosując mechanizmy rozporządzenia „fundusze za praworządność”. Coś się znajdzie… Nawet jak będziemy bardzo „praworządni” bo to co jest praworządne, a co nie jest „praworządne” zostanie zdecydowane najpierw przez Komisję Europejską, a później zdecydowane na forum Rady Unii Europejskiej i przegłosowane, podwójną większością głosów - środki dla Polski zostaną wstrzymane. To będzie oznaczało Polexit bo znajdzie się siła polityczna, która po tym podejmie temat opuszczenia Unii Europejskiej. Czy jest Pan za Polexitem? Bo głosując za ratyfikacją umowy wspiera Pan wyjście Polski z Unii Europejskiej. Przecież elektorat za 3 do pięciu lat zorientuje się, że udział w projekcie „zjednoczonej Europy” przestał nam służyć. I kolejne pytanie natury politycznej. Przegrana PiSu w głosowaniu ratyfikacyjnym może oznaczać koniec Koalicji Zjednoczonej Prawicy. Koniec najgorszych rządów dla Polski od 30 lat?! Czy jest Pan gotów wziąć odpowiedzialność za rządzenie Polską? Czy jest Pan gotów stanąć do wcześniejszych wyborów? Może - jeżeli nie ma Pan odwagi głosować przeciw ratyfikacji omawianej umowy, powinniście się w klubie sztucznie podzielić - na dwie frakcje. Jedni za, a inni przeciw. Będziecie prowadzić podwójną narrację w kampanii - pierwsi za Polską suwerenną z wiarą we własne siły Polaków bez kagańca w postaci odpowiedzialności za długi innych państw, drudzy „nadal za Unią”, ale suwerennych państw - stało się, nie ma Funduszu Odbudowy, ale nadal jesteśmy za tym co w Unii wartościowe…

Polityka to działanie dla dobra wspólnego. Tak nadal chciałbym ją postrzegać. Chciałbym też wierzyć, że jesteście elitą, która intelektualnie ogarnia, potrafi to wyważyć, co jest dla Polski, jej obywateli korzystne, a co nie jest. Bo Unia to skomplikowana gra interesów. Nic nie ma za darmo. „Wspólnota wartości” kończy się wtedy gdy w grę wchodzą interesy. Jako polityk zauważył Pan zapewne jak zachowywały się suwerenne państwa podczas kryzysu covidowego. Niemcy zablokowali w porcie transport maseczek przeznaczonych dla Włoch wprowadzając zakaz eksportu. Obecnie suwerenne państwo - Niemcy kupują na rynkach międzynarodowych szczepionki uszczuplając dostawy do innych państw Unii. Jak Francja walczyła o interesy swoich transportowców przeforsowała na forum unijnym „pakiet mobilności” (2014/67/UE). I co z tego, że jedno, drugie i trzecie było wbrew prawu unijnemu, wbrew wyznawanej „wspólnocie wartości” i solidarności unijnej? Tak…, jak się coś Polsce, Włochom „nie podoba” mogą się odwołać do TSUE :) Jak Pan sądzi jakie będą orzeczenia w sprawach Włochy kontra Niemcy czy Polska kontra Francja?

Tu chodzi tu o pieniądze, duże pieniądze, nasze pieniądze! Czyli o wielkie interesy. Bo od tysięcy lat w polityce chodzi tylko o jedno - Kto na kogo będzie pracował? Kto jakie zajmie miejsce w drabinie podziału pracy, własności i majątku. Tak w relacjach pomiędzy państwami jak i pomiędzy korporacjami czy pomiędzy ludźmi. To o to chodzi. O nic innego. Naprawdę tylko o to chodzi.

Sprawny polityk wie, że najcenniejszy narzędziem sprawczości są - lewary. To czym dysponujemy kiedy chcemy wymóc naszą wolę. Nakłonić kogoś do realizacji naszych oczekiwań. Głosując za ratyfikacją pozbawia Pan polski parlament lewarów suwerennego państwa! Jeżeli Pan tego nie rozumie, to przykro mi. Nie jest Pan godzien pełnić roli parlamentarzysty.

Dlatego przysięgam Panu, przysięgam na wartości które wyznaję, nie zapomnę!

Jeżeli poprze Pan ratyfikację - uczynię wszystko co możliwe by poniósł Pan śmierć polityczną w następnych wyborach!

Podsumowując - z jednej strony mamy 22 mld euro ( ok. 107 mld zł) w postaci „grantów”, które zostanie spożytkowane przez PiS głównie na szeroko zakrojone inwestycje infrastrukturalne oraz na transfery socjalne w latach 2022 i 2023 zwiększając bazę ich elektoratu przed następnymi wyborami do Sejmu, Senatu i samorządów, a z drugiej strony rachunku niedoszacowane 1 600 mld zł kosztów na transformację energetyczną, która zostanie wspomożona „paciorkami” w postaci kilkudziesięciu mld euro wspierających realizację programu Green Deal for Europe. Przełoży się to w rachunku ciągnionym na dodatkowe ponad 2 000 mld zł kosztów poniesionych przez Polaków! Przepraszam za może bezczelne pytanie - czy potrafi Pan dodawać i odejmować? Pytanie retoryczne - czy ktokolwiek z Was, parlamentarzystów (kół poselskich) zamówił u ekonometryków model kosztów ciągnionych ratyfikacji umowy o poszerzeniu zasobów własnych UE? Czy Pan Poseł wie, czy koledzy posłowie wiedzą czym jest mechanizm rezerwy stabilności rynku, znany również jako MSR? Czy wiecie o tym, że od 2023 r. MSR będzie ograniczona do ilości aukcyjnych z danego roku poprzedniego i wszystkie inne zezwolenia w funduszach MSR zostaną usunięte z rynku? Jaki to będzie miało wpływ na ceny pozwoleń na emisję CO2?

Jako świadomy parlamentarzysta, Polak, polski patriota, myślący trzeźwo o przyszłości swojego państwa, a nie tylko w perspektywie jednej kadencji nie może Pan poprzeć ratyfikacji umowy o powiększeniu zasobów własnych Unii Europejskiej!

Notatki:

Podczas negocjacji kolejnej perspektywy finansowej 2021-2027 najsilniejsze państwa wynegocjowały sobie znaczące obniżki składek do budżetu UE. Dla Niemiec obniżka wyniesie 3671 mln euro, 1921 mln euro dla Holandii, 1069 mln euro dla Szwecji, 565 mln euro dla Austrii i 377 mln euro dla Danii (dane w cenach z 2020 r.). Obniżki te zostaną sfinansowane przez wszystkie państwa członkowskie zgodnie z ich Dochodem Narodowym Brutto (DNB).

 

Dodatkowo twardo negocjująca Holandia, wywalczyła dla siebie zmianę wysokości środków, które zostają w krajowej kasie od ceł pobieranych od towarów wwożonych na jednolity rynek. Od 1 stycznia 2021 roku państwa członkowskie będą zatrzymywać "na poczet kosztów poboru" 25 proc. pobranych kwot. (Do tej pory było to 20 proc.) Holandia, która jest wielkim hubem przeładunkowym dla handlu relatywnie zyska najwięcej. Niderlandy na funkcjonowaniu jednolitego rynku zyskują rocznie 84 mld euro, co daje 9,46 proc. DNB.

W wartościach bezwzględnych zdecydowanie najwięcej na jednolitym rynkuzyskują Niemcy, którzy rocznie na jego funkcjonowaniu zyskują 208 mld euro, co jest równoznaczne 5,22 proc. DNB.

Już w 2018 roku mówił niemiecki ówczesny Minister Spraw Zagranicznych Sigmar Gabriel, że Niemcy to największy beneficjent funkcjonowania UE.

Ta narracja jest fałszywa. Nie jesteśmy płatnikiem netto. Tak naprawdę Niemcy są największym beneficjentem integracji europejskiej, zarówno gospodarczo jak i finansowo, z całą pewnością politycznie - powiedział Gabriel odnosząc się do sytuacji Niemiec.

W przypadku Polski, analizując przepływy finansowe z dotacji, Profesor Marcin Piątkowski podaje, że z każdego 1 euro, które trafiło do Polski w postaci dotacji, 46 centów wracało do krajów tzw. starej piętnastki. Z kolei najwięcej wracało do Niemiec, jako największego beneficjenta funkcjonowania UE. Aż 85 centów powróciło do Niemiec z każdego zainwestowanego euro w Polsce. Rzeczpospolita stała się szóstym największym płatnikiem. W 2020 roku wpłacimy do budżetu 4,5 mld euro, podczas gdy na koniec perspektywy budżetowej będzie to już 6,18 mld. W sumie przeciętny roczny wkład naszego kraju do budżetu wyniesie 5,68 mld euro.

( https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/1486665,szczyt-ue-budzet-kontrola-wydawania-pieniedzy-budzet-odbudowy-oszczedne-panstwa.html )

( https://obserwatorgospodarczy.pl/gospodarka/21-europa/954-niemcy-i-holandia-sa-najwiekszymi-beneficjentami-ue )

 

Obecnie we Francji pracuje 58 reaktorów i elektrownie jądrowe zaspokajają zapotrzebowanie energetyczne Francuzów aż w 75 proc. W żadnym innym kraju udział energetyki jądrowej nie jest tak wysoki. Pułap 50 proc. w UE przekraczają jeszcze tylko Słowacja i Węgry, a w Europie Ukraina.

Opóźnienie budowy trzeciego reaktora Flamanville EPR o mocy 1600 MW - na północy Francji. Miał on zostać oddany do użytku w roku 2012. W połowie lipca 2013 budynek reaktora został nakryty kopułą bezpieczeństwa, a 7 października 2013 na plac budowy dostarczono zbiornik ciśnieniowy reaktora. W tym czasie prace budowlane były zaawansowane w 95%. W lipcu 2010 koncern EdF ogłosił dwuletnie opóźnienie w budowie reaktora oraz 25-procentowy wzrostu kosztów inwestycji – z 4 do 5 mld euro. 3 grudnia 2012 r. EdF ogłosił, że szacunkowe koszty budowy elektrowni wzrosną do 8,5 mld euro, czyli będą ponad 2,5-krotnie wyższe od pierwotnie zakładanych (3,3 mld euro), a zakończenie budowy opóźni się do 2016 roku. We wrześniu 2015 roku koncern EDF ogłosił, że szacunkowe koszty wyniosą 10,5 mld euro (ponad 3-krotny wzrost), a uruchomienie reaktora jest opóźnione do czwartego kwartału 2018 roku. Z kolei w październiku 2019 r. zamawiający określił koszt inwestycji na 12,4 mld euro, podając jednocześnie, że załadunek paliwa nastąpi dopiero pod koniec 2022 roku.

W Polsce…

"Wystąpiły poważne opóźnienia w realizacji harmonogramu przedstawionego przez Inwestora w Programie PEJ po stronie inwestora. Żadne z przewidzianych do realizacji w objętym sprawdzaniem terminie działań nie zostało wykonane zgodnie z przyjętym harmonogramem oraz upływem czasu objętym sprawozdaniem" - ocenia resort klimatu w sprawozdaniu z realizacji Programu polskiej energetyki jądrowej za lata 2016–2019.

Obecnie na świecie obowiązują dwie linie rozwoju energetyki atomowej: małe modułowe opakowania reaktora (SMR) i alternatywne cykle paliwowe. Pierwsze rozwiązanie gwarantuje, że testy są przeprowadzane w kontrolowanych fabrycznie środowiskach, a nie w terenie. Mniejsze opakowanie oznacza też, że reaktor będzie prościej skonstruowany i przy okazji też bezpieczniejszy. 

 

( https://www.bankier.pl/wiadomosc/Sa-powazne-opoznienia-po-stronie-inwestora-w-realizacji-harmonogramu-budowy-elektrowni-jadrowej-Ministerstwo-Klimatu-8033342.html )