wtorek, 17 października 2017

JAK ZAGŁODZIĆ NOWOTWÓR NA ŚMIERĆ

Big Hospital: Jak zagłodzić nowotwór na śmierć i jak obronić się przed nim?



Po latach wmawiania ludziom, że chemioterapia jest jedynym sposobem walki z rakiem, szpital Akademii Medycznej Johns Hopkins w końcu przyznaje, że istnieje alternatywna metoda…
Opisał to następująco:
1. Każdy z nas ma w organizmie komórki nowotworowe. Nie są wykrywane w standardowych testach, dopóki nie namnożą się do kilku miliardów. Gdy lekarze mówią pacjentom chorym na raka, że po leczeniu nie ma już komórek nowotworowych w ich organizmach, oznacza to, że testy nie są w stanie stwierdzić ich obecności, ponieważ ich liczba spadła poniżej wykrywalnego poziomu.
2. W życiu każdego człowieka komórki nowotworowe pojawiają się od 6 do ponad 10 razy.
3. Gdy system immunologiczny danej osoby jest silny, niszczy komórki nowotworowe, zapobiega ich namnażaniu się i powstawaniu guzów.
4. Gdy ktoś ma raka, wskazuje to na liczne niedobory substancji odżywczych. Mogą one być wywołane czynnikami genetycznymi, środowiskowymi, żywieniowymi i stylem życia.
5. Aby pokonać niedobory substancji odżywczych, należy zmienić dietę i dodać suplementy wzmacniające system odpornościowy.
6. Chemioterapia zatruwa szybko rosnące komórki nowotworowe, ale niszczy też bardzo szybko rosnące zdrowe komórki szpiku kostnego, przewodu pokarmowego itp. Może powodować uszkodzenie takich narządów, jak wątroba, nerki, serce, płuca itd.
7. Naświetlanie niszczy komórki raka, ale również wypala i uszkadza zdrowe komórki, tkanki i narządy.
8. Wstępne leczenie chemioterapią i naświetlaniem często zmniejsza rozmiar guza. Jednak długotrwałe ich stosowanie nie niszczy już dalej nowotworu.
9. Gdy organizm jest silnie obciążony toksyczną chemioterapią i naświetlaniem, układ odpornościowy ulega osłabieniu lub zniszczeniu. Pacjent nabawia się różnego rodzaju infekcji i powikłań.
10. Chemioterapia i naświetlanie mogą sprawić, że komórki rakowe mutują, stają się odporne i trudne do zniszczenia. Operacja chirurgiczna może wywołać przerzuty komórek nowotworowych do innych organów.
11. Skutecznym sposobem walki z rakiem jest zagłodzenie komórek nowotworowych, zamiast karmić je składnikami potrzebnymi do ich namnażania się.
Czym żywią się komórki nowotworowe:
  1. Cukier to istotny składnik odżywczy dla komórek nowotworowych. Uwaga: zamienniki cukru, takie jak NutraSweet, Equal, Spoonful itp. zawierają szkodliwy aspartam. Lepiej stosować naturalny miód Manuka lub melasę, ale w bardzo małych ilościach. Sól kuchenna zawiera chemiczne dodatki wybielające. Lepszą alternatywą są aminokwasy Bragga lub sól morska.
  2. Mleko wzmaga produkcję śluzu, zwłaszcza w układzie pokarmowym. Rak żywi się śluzem. Odstawiając mleko i zastępując je niesłodzonym mlekiem sojowym głodzimy komórki nowotworowe.
  3. Komórki nowotworowe rozkwitają w środowisku kwaśnym, któremu sprzyja dieta na bazie mięsa. Lepiej jeść ryby i trochę kurczaka, zamiast wołowiny i wieprzowiny. Mięso zawiera również antybiotyki podawane zwierzętom, hormony wzrostu i pasożyty. Są one szkodliwe, zwłaszcza dla osób z rakiem.
  4. Dieta złożona w 80% ze świeżych warzyw i owoców, pełnych ziaren, nasion i orzechów pomaga utrzymać środowisko zasadowe. Pozostałe 20% mogą stanowić potrawy gotowane, w tym fasola. Świeże soki warzywne dostarczają enzymów, które są łatwo absorbowane i docierają do poziomu komórek w ciągu 15 minut od spożycia. Zwiększają one przyrost zdrowych komórek.
  5. Należy unikać kawy, herbaty i czekolady z dużą zawartością kofeiny. Zielona herbata ma właściwości antyrakowe. Najlepiej pić wodę oczyszczoną lub filtrowaną (aby usunąć toksyny i metale ciężkie z wody z kranu). Destylowana woda jest kwaśna, nie wolno jej pić.
12. Białko mięsa jest ciężkostrawne i wymaga wielu enzymów trawiennych. Niestrawione mięso zalega w jelitach, gnije i prowadzi do bardziej toksycznych złogów.
13. Ścianki komórek nowotworowych mają twardą powłokę białkową. Powstrzymując się od jedzenia mięsa, zachowujemy więcej enzymów, które atakują ściany komórek nowotworowych, co ułatwia ich niszczenie komórkom systemu obronnego.
14. Niektóre suplementy diety wzmacniają system immunologiczny (IP6, Flor-ssence, ESSIAC, przeciwutleniacze, witaminy, minerały, egzogenne kwasy tłuszczowe EFA itp.). Dzięki nim uaktywniają się nasze komórki zabijające te nowotworowe. Inne suplementy, jak witamina E, są znane z wywoływania apoptozy, czyli zaprogramowanej śmierci komórek. Są naturalną metodą usuwania z organizmu komórek uszkodzonych, niechcianych lub niepotrzebnych.
15. Rak jest chorobą umysłu, ciała i ducha. Proaktywny i pozytywny nastrój pomoże go zwalczyć. Złość, niewybaczanie i rozgoryczenie sprawiają, że ciało tkwi w stresie i kwaśnym środowisku. Kochaj i bądź wyrozumiały, naucz się relaksować i cieszyć się życiem.
16. Komórki nowotworowe nie mogą się rozwijać w natlenionym środowisku. Wykonując codziennie głębokie oddechy doprowadzasz więcej tlenu do komórek, także rakowych. Terapia tlenowa jest kolejnym sposobem ich niszczenia.
Na podst. Big Hospital Finally telling the truth about Cancer, Johns Hopkins

niedziela, 8 października 2017

MOC SERCA

Pierre Franckh na temat mocy serca, przekonań i prawa rezonansu

„To bardzo intrygujące móc współuczestniczyć w zmianie świadomości, ponieważ nowo odkryte prawdy naukowe wyraźnie wyjaśniają jej związek z prawem rezonansu i możliwość efektywnego wykorzystania naszych życzeń, by osiągnąć upragnione cele. Prawo rezonansu mówi, że wszystko we wszechświecie komunikuje się ze sobą przez drgania i wibracje. Wszystkie rzeczy i istoty żywe w znanym nam świecie posiadają własną wibrację – także wszystkie organy i komórki naszego ciała i cała materia. Jeśli zbadamy materię pod względem jej  energii drgań, stwierdzimy, że różne obiekty najczęściej drgają z różną częstotliwością – niektóre drgają z tą samą, inne z podobną. Wszystko obok nas – ludzie, rzeczy, zdarzenia – musi spotkać się z polem drgań, które wytwarzamy, jeśli rezonuje z częstotliwością naszego pola.
Tak jak wszystkie struny pianina rezonujące z wywołanym tonem muszą z nim współbrzmieć, tak i ludzie, rzeczy i wydarzenia nie mogą nie współbrzmieć, jeśli znajdą się w tym samym polu drgań co my. […]
Instytut HeartMath, utworzony w 1991r., zyskał uznanie na całym świecie dzięki rewolucyjnym odkryciom. Przeprowadzono tam ważne badania w obszarze fizjologii emocjonalnej i wzajemnego oddziaływania na siebie serca i mózgu. Stosunkowo szybko, bo już podczas pierwszych badań, poczyniono zdumiewające ustalenia, stwierdzając jednocześnie, iż nie wiedziano o tym wcześniej – serce jest otoczone potężnym polem energetycznym. Mo ono średnicę około 2,5 metra!
To trzeba sobie wyobrazić: serce wytwarza pole energetyczne, której jest znacznie większe niż pole energetyczne mózgu! Dotychczas naukowcy byli przekonani, że to mózg ze swymi elektromagnetycznymi impulsami jest największym „nadajnikiem” w naszym organizmie! A teraz znaleziono pole energetyczne, które jest znacznie większe – ma ono taką siłę, że sięga daleko poza nasze ciało. Przyjmuje się, że pole energetyczne wychodzące z serca w rzeczywistości ma jeszcze większy promień, niż zmierzono. Jednak obecnie niedoskonałe jeszcze urządzenia pomiarowe nie pozwalają na dalsze pomiary. […]
A więc to serce jest tym organem, który rozdziela informacje! Ale w jaki sposób „komunikuje się” z mózgiem i innymi organami naszego ciała? Podczas kolejnych badań stwierdzono, że wszystkie informacje są przekazywane dalej za pomocą emocji. W naszych emocjach zawarte są zatem wszystkie informacje, poprzez które nasze serce powiadamia mózg i organy, czego nasze ciało potrzebuje w danym momencie.
Ale to nie wszystko! Kontynuując badania, odkryto, że pola elektryczne i magnetyczne wychodzące z serca wytwarzane są nie tylko przez nasze emocje, ale także przez nasze przekonania, a więc przez wszystko to, w co głęboko wierzymy i według czego kształtujemy nasze życie! Wszystko to staje się informacją w przesyłanej energii naszego serca i jest przekazywane nie tylko do naszego mózgu i naszych organów, lecz także wysyłane w świat. Nasze serce to swego rodzaju przekaźnik, który wszystkie nasze sądy i uczucia przekształca w drgania fal elektrycznych i magnetycznych. Fale elektromagnetyczne nie ograniczają się tylko do naszego ciała, ale sięgają daleko w świat wokół nas, docierając do wszystkiego, co je otacza. Nasze serce przekłada wszystkie nasze sądy, wyobrażenia i emocje na inny język – kodowany język drgań i fal, wysyłając je dalej. Jak silne są te wysyłane energie, pokazały badania przeprowadzone przez instytut HeartMath.
Siła elektryczna sygnałów serca (EKG) jest do sześćdziesięciu razy większa od siły elektrycznego sygnału mózgu (EEG). Pole magnetyczne serca jest nawet pięć tysięcy razy silniejsze niż pole magnetyczne mózgu. Przez serce wysyłamy zatem znacznie więcej energii niż przez mózg. Dlaczego jest to dla nas takie ważne? To bardzo proste. Dzięki temu możemy wreszcie zrozumieć, dlaczego niektóre nasze oczekiwania spełniają się tak łatwo, podczas gdy inne nie mogą zamanifestować się w naszym życiu, chociaż zadaliśmy sobie tyle trudu i przeprowadziliśmy wizualizacje najlepiej, jak potrafiliśmy,
Jeżeli wciąż powtarzamy afirmacje lub tworzymy obrazy przed naszym wewnętrznym okiem, nie mając pełnego przekonania na poziomie uczuć co do ich spełnienia, nasz umysł wysyła jedynie fale elektromagnetyczne, podczas gdy nasze właściwe centrum uczuć – serce – wysyła w świat nasze rzeczywiste przekonanie, często nasze wątpliwości i lęki, z pięć tysięcy razy większą siłą. Konsekwencje tego są widoczne jak na dłoni – w naszym życiu może się spełnić w rzeczywistości jedynie to, w co wierzymy z całego serca. [….]
Tak więc w naszym świecie może się urzeczywistnić tylko to, w co wierzymy w głębi serca. Odnosi się to przede wszystkim do tego, co sądzimy o samych sobie. Zdanie, które mamy o sobie, określa nasz odbiór rzeczywistości. Oczywiście oznacza to także, że siłę i moc do kształtowania życia będziemy mieć dopiero wówczas, kiedy zrozumiemy, że wszelka siła i wszelka moc pochodzi z naszego wnętrza, a nie przychodzi do nas z zewnątrz. Świat zewnętrzny odzwierciedla zatem zawsze naszą wewnętrzną świadomość. […]


Czy to przez naszą energię serca, nasze DNA czy przez nasz umysł siłą naszych myśli wciąż wysyłamy na zewnątrz – czy tego chcemy, czy nie – impulsy, a te trafiają na energię innych ludzi. Ich energie nie mogą zachować się inaczej, jak tylko współbrzmieć z naszą energią, jeśli znajdą się w takim samym polu rezonansowym. W przeciwnym razie nie byłyby poruszone przez naszą energię. Oczywiście jesteśmy przyciągani przez tę energię, kiedy ona z nami współrezonuje. Jesteśmy bez przerwy nadawcą i odbiorcą.
Dzięki temu połączeniu ze wszystkim możemy na nowo przetasować karty naszego życia, ponieważ w ten sposób otrzymujemy możliwość zmiany wszystkiego w swoim życiu – obojętnie czy szukamy głębokiej, prawdziwej relacji miłosnej, uzdrowienia, czy też chcemy osiągnąć w swoim życiu zadowolenie z dóbr materialnych. Ponieważ jesteśmy ze wszystkim połączeni, nasze pole rezonansowe, które wytwarzamy w nas przez myśli i naszą wiarę, doprowadza do drgań także pola rezonansowe innych. Jeśli wykorzystamy tę umiejętność zręcznie, mamy możliwość przekształcenia naszego życia zgodnie z naszą wolą. Warunkiem tego jest znajomość prawdziwych treści naszych przekonań i myśli, świadome ich ukierunkowanie oraz odrzucenie wątpliwości i poczucia niższości.

W naszym życiu uwidacznia się wszystko to, w co wierzymy i o czym najczęściej myślimy – obojętnie czy chodzi o odzyskanie zdrowia, czy o inne sukcesy. To, o czym jesteśmy przekonani dzieje się. Oczywiście i nasze obawy będą się potwierdzać, gdy w myślach obdarzamy je energią. A więc, czy chodzi o nasze obawy, czy o nasze najgłębsze tęsknoty? Pierwotnej przyczyny naszej rzeczywistości należy szukać w praprzyczynowej sile naszych myśli, które zgodnie z prawem rezonansu przyciąga do naszego życia wszystko, co z nimi współgra, to, do czego tęsknimy, ale i to, czego się obawiamy. Im bardziej wierzymy, że:
  • jesteśmy oddzieleni od wszystkiego wokół nas,
  • jesteśmy pozostawieni na pastwę losu,
  • jesteśmy ofiarami,
  • wszystko jest przypadkowe, a nasze życie składa się z szeregu chaotycznych, nieprzewidywalnych zdarzeń,
  • na świecie dzieje się niesprawiedliwość
  • nie mamy wpływu na choroby,
  • na nic już w naszym życiu nie możemy liczyć,
  • szczęście lub pech są rozdzielane nam na oślep,
  • nasze ciało jest nam obce,
  • nie mamy wpływu na naszą kreatywność,
tym bardziej będziemy podążać w takie ograniczające nas i pełne bojaźni życie. Jednocześnie odczuwamy pustkę i samotność, ponieważ zdystansowaliśmy się do własnej siły stwórczej, która jest w każdym z nas, a tym samym oddzieliliśmy się od własnej boskości. Dopóki oddzielamy się od własnej kreatywności, dopóki nie traktujemy siebie jako twórców własnego uniwersum, dopóty będzie płynąć ku nam życie ze swoimi niejasnymi i pozornie przypadkowymi zdarzeniami.
Nie musimy robić niczego innego, tylko zmienić nieco perspektywę naszego widzenia. Możemy np. rozpocząć od spoglądania na nasze codzienne życie innymi oczami. Klucz do zmian tkwi przede wszystkim w zrozumieniu, w jaki sposób jesteśmy związani ze wszystkim, co nas otacza, oraz w pojęciu, jak możemy świadomie zmienić nasze pole rezonansu, aby przyciągnąć do naszego życia doświadczenia, których sobie życzymy. Gdy tylko spojrzymy na siebie jako cząstkę świata, a nie jak na coś od niego oddzielonego, uczynimy pierwszy, najważniejszy krok umożliwiający przyciągnięcie do naszego życia wszystkich naszych życzeń i pragnień.
Od tej chwili nie będziemy już hołubić nierozważnie jakichkolwiek negatywnych myśli, wiedząc, że także one wytwarzają pole rezonansowe, które łączy nas z innymi i wpływa na nasze życie, kierując je tam, gdzie nie chcemy podążać. Jeśli zmienimy nasze wzorce przekonań, stare, obarczające nas przekonania i nasze zdanie o sobie, wtedy nie będziemy dłużej pobudzać do drgań wszystkich tych zdarzeń i ludzi, którzy dotychczas w negatywnym polu energii współrezonowali z nami, a to oznacza, że znikną oni z naszego życia. Zamiast tego przyciągniemy nowe doświadczenia i inne płaszczyzny do  naszego otoczenia, które zaczną współbrzmieć dzięki naszym pozytywnym myślom. ….]
Przekonanie, że nie jest się w stanie niczego zmienić w swoim życiu, niesie fatalne skutki, ponieważ to właśnie nasze przekonania piszą scenariusz naszego życia.Najnowsze odkrycia fizyki kwantowej, biologii kwantowej, nowoczesnej matematyki i epigenetyki, coraz wyraźniej pokazują, że to właśnie siła tkwiąca w naszych przekonaniach pozwala nam stać się takimi, jakimi chcielibyśmy być, począwszy od zdrowia po chorobę, od pracy układu immunologicznego po pracę naszych hormonów, od naszych możliwości samouzdrawiania aż po umiejętność radowania się życiem. Rzeczywiste ograniczenia egzystują tylko w naszej głowie. Poza nimi roztacza się przed nami obszar bezgranicznych możliwości. A najważniejsze jest to, że nie jesteśmy skazani w tym zakresie jedynie na naszą wiarę lub czyste przypuszczenia, ponieważ potwierdza to nauka, której badania umacniają nasze przekonania, udowadniając nawet, że naszymi przekonaniami wpływamy nie tylko na nasze życie, lecz na całe otoczenie. Siła naszych myśli i uczuć może inicjować wszelkie zmiany w naszym życiu, których tak bardzo pragniemy. Siła naszych przekonań może zmieniać nawet nasze DNA, pobudzać tkwiące w nas siły samouzdrawiania, wnieść do naszego życia szczęście i radość oraz pomóc osiągnąć wszystko to, co wydaje się nam możliwe. Najnowsze odkrycia naukowe udowadniają za każdym razem bez cienia wątpliwości, że nasze myśli, uczucia i przekonania są zdolne do wszystkiego. To one właśnie, pogłębione emocjami, są tym, co tworzy olbrzymie pole rezonansowe. […]
 Im intensywniej dostosowujemy się do upragnionego celu, im intensywniej „przemyślimy” nasze zwycięstwo i wyświetlimy je przed naszym wewnętrznym okiem, tym lepiej rozwiniemy pole rezonansowe nasze i innych – pole, które wysyłamy i odbieramy. Tym samy przyciągniemy do naszego życia wszystko to, co może nam pomóc w osiągnięciu celu. Poza tym cały nasz organizm dostraja się do oczekiwanego zdarzenia. Dziś już wiemy, że rzeczywiście możemy stworzyć rodzaj „biblioteczki neuronowych połączeń” w naszym mózgu, jeśli będziemy wykorzystywać siłę wyobraźni właśnie w ten sposób.
Z tej perspektywy staje się zrozumiała większa skuteczność procesu wizualizacji. Jeśli świadomie, z pomocą siły wyobraźni, wchodzimy w upragnione sytuacje umysłem, optymalizujemy nasze pole rezonansowe i wzmacniamy nasze przekonania. […]

Pamiętajmy; podczas procesu „życzeniowego” najważniejsze jest nasze przekonanie. Jeśli jesteśmy o czymś przekonani, nasze serce wysyła energię z siłą pięć tysięcy razy większą niż mózg i wytrwale buduje właściwe pole rezonansowe. Także nasze DNA komunikuje się ze wszystkim poprzez to, w co wierzymy w głębi serca. Dopóki nosisz w sobie obrazy i uczucia zwątpienia lub niecierpliwości, twoje życzenie jest nieobecne i obdarzasz tę nieobecność energią. Tym samym ograniczasz swoje życzenie. Odwołujesz je, dopiero co je stworzywszy. Jeśli zajmujemy się brakiem, stwarzamy pole rezonansowe braku. Kiedy zajmujemy się pełnią czegoś, stwarzamy pole rezonansowe pełni. […]



Ostatnio czytałem o teście przeprowadzonym przez instytut badań zachowań. Pewien chłopiec miał rozwiązać zadanie matematyczne. Przed pierwszym testem poinformowano nadzorującego go nauczyciela, że chłopiec piszący test jest geniuszem matematycznym. Nauczyciel był podczas całego testu bardzo pozytywnie nastawiony do zdającego. Chłopiec wykazał się bardzo dobrym wynikiem, a jego mózg, który był podłączony do elektrod, pracował niebywale intensywnie. Podczas drugiego testu wymieniono nauczyciela matematyki, chłopiec pozostał ten sam. Tym razem powiedziano matematykowi, że chłopiec jest opóźniony w nauce. Już kiedy chłopiec przechodził przez drzwi, aby usiąść do testu, elektrody wykazywały blokadę w jego mózgu. Uprzedzenie, które matematyk żywił do niego, wywołało w mózgu chłopca dającą się zmierzyć blokadę. Pomiary pokazywały wyraźnie, że mózg nagle mógł pracować jedynie na zredukowanych obrotach. I oczywiście chłopiec nie wypadł za dobrze podczas tego testu.
Uprzedzenia, przesądy nie są niczym innym niż silnymi, ukierunkowanymi przekonaniami, które potrafią wpływać na drugą osobę jedynie przez wysłaną energię. Możemy hamować lub wspierać inne osoby, prezentując nasze zdanie na ich temat. […]
Chciałbyś zmienić swoich bliskich, zmień swoje zdanie o nich. Chciałbyś harmonii w rodzinie, to uwierz, że harmonia może istnieć. Wysyłaj swoją życzliwą energię, a zobaczysz, że twoi bliscy mogą wybrać inny sposób reagowania niż ich dotychczasowe wzorce. Jeśli zmienisz swoje zdanie o innych osobach, mają one szanse pokazania swoich innych stron. Przede wszystkim zmienią także zdanie na twój temat, ponieważ podobne przyciąga podobne. Tak samo wibrujące pola rezonansowe uzupełniają się. I nagle inni obdarzą cię również siłą i zaufaniem. […]
Jeśli tylko nieznaczna część ludzkości wywoła w sobie pokój, odzwierciedli się on – w widoczny i dający się zmierzyć sposób – w naszym otoczeniu. Dla fizyki kwantowej i bioenergetyki te procesy są w pełni zrozumiałe. Wyniki tych doświadczeń pokazują to, co od dawna zakładano, że siła naszych wewnętrznych przekonań wzmaga się, kiedy pewna grupa reprezentuje wspólny pogląd, emitując go do otoczenia.
PRAWO REZONANSU:
  • Istnieje pole energii, które łączy wszystko ze wszystkim.
  • To pole energetyczny komunikuje się z naszym polem rezonansowym.
  • Stwarzamy nasze pola rezonansowe poprzez język uczuć i przez energię myśli, przede wszystkim jednak przez nasze przekonania.
  • Te wysyłamy za pomocą pola serca, naszego DNA i naszej siły myśli.
  • Odległości nie odkrywają żadnej roli w przypadku pól rezonansowych, podobnie jak czas.
  • Dzięki prawu rezonansu jesteśmy połączeni ze wszystkim i wszystkimi.
  • Jeśli ktoś lub coś wchodzi z nami w rezonans, musi zareagować.
  • Wszystko, co wchodzi z nami w rezonans, jest na pewno przyciągane do naszego życia.
  • Również i my jesteśmy na pewno przyciągani przez pola rezonansowe innych, kiedy one współbrzmią z naszym polem rezonansowym.
  • Zawsze od nas zależy, jaki wewnętrzny potencjał drgań chcemy aktywować
  • Naszymi lękami stwarzamy to, czego się boimy.
  • Jeśli czegoś nie mamy, to znaczy, że nie stworzyliśmy temu właściwego pola rezonansowego. „
Pierre Franckh – „Prawo rezonansu”

niedziela, 1 października 2017

WYKŁADY OTWARTE, KRĘGI SERC w KRAKOWIE

LISTOPAD:
--11.11-- Krąg Serc u Gosi, Stróża koło Krakowa 
godz.11-15
--18.11-- Wykład otwarty Brygidy Kozioł (bioenergoterapeuta, jasnowidz, terapie naturalne) "Moja droga do zdrowia i niejedzenia" i inne tematy
godz. 12-15, konsultacje indywidualne ... 
--25.11-- Krąg Serc u Marka, Olsza II 
godz.12-18
Ilość miejsc ograniczona, proszę o rezerwacje sms-em. 
Więcej informacji pod nr 692 621 130 Marek.


wtorek, 26 września 2017

PRZEKAZ DUSZY Izabela Margańska

,,Daj sobie codziennie chwilę samotności, usiądź i zrelaksuj swoje ciało, zrelaksuj umysł, wycisz go, postaraj się, aby w miarę możliwości, nie dochodziły do ciebie, żadne dźwięki, wyłącz radio i telewizor, wycisz telefon. Pozwól, aby myśli spontanicznie napływały ci do głowy. Tak, to są myśli. Na początku, gdy dusza zaczyna do nas mówić, ten głos jest nie tylko podobny do myśli, jest identyczny. Nie hamuj żadnej myśli, nawet tej najtragiczniejszej. Uwierz mi, jest powód, dla którego karmi cię tą myślą, więc daj jej powód, dla którego karmi cię tą myślą, więc daj wolność rozkwitanie w twoim umyśle, cokolwiek by się nie działo. To jest trudne, ale nie niemożliwe”.
- Izabela Margańska ,,Przekazy duszy”

niedziela, 24 września 2017

10 ANTYBIOTYKÓW, KTÓRE MASZ W KUCHNI

   10 ANTYBIOTYKÓW, KTÓRE MASZ W KUCHNI

W ciągu ostatnich kilku dekad znacznie wzrosło użycie rozmaitych antybiotyków, co stało się dość niebezpieczne. Niestety nadużywanie bądź niewłaściwe stosowanie tego rodzaju leków doprowadzić może do sytuacji, gdy bakterie staną się odporne na owe środki. Poza tym preparaty takie powodują również spustoszenie w organizmie człowieka, likwidując nie tylko bakterie chorobotwórcze, ale również i te dobre oraz osłabiając odporność.
Dlatego warto sięgnąć po naturalne antybiotyki. A wiele z nich znajdziemy w naszej kuchni.

Kurkuma

Jest uważana za jeden z najlepszych ziołowych antybiotyków jaki można znaleźć, ma bowiem silne właściwości antybakteryjne. Jeśli połączymy ją z miodem, to wzmocnimy jej dobroczynne działanie i możemy stosować na przykład na wszelkiego rodzaju infekcje skórne.

Imbir

Ten naturalny antybiotyk pomaga przy leczeniu wielu problemów zdrowotnych wywołanych poprzez bakterie. Zawarte w nim związki fenolowe sprawiają, iż korzeń ma właściwości przeciwzapalne. Zobacz jak zastosować imbir w codziennej kuchni – poznaj 4 inspirujące przepisy.

Ocet jabłkowy

Ocet jabłkowy posiada nie tylko właściwości antyseptyczne, ale również i antybiotyczne. Przy tym działa on alkalizująco. To świetny produkt, który ułatwi nam kontrolę wagi, a przy tym zmniejsza ryzyko zachorowania na raka. Poczytaj więcej o leczniczej mocy octu jabłkowego.

Ekstrakt z pestek grejpfruta

Stwierdzono, że ekstrakt z pestek grejpfruta skutecznie działa na ponad 800 rodzajów wirusów i bakterii, a także wiele grzybów oraz pasożytów. Preparat ten posiada mnóstwo antyoksydantów, a równocześnie zwiększa odporność organizmu. Przy tym działa alkalizująco oraz korzystnie wpływa na florę bakteryjną jelit.

Czosnek i cebula

Czosnek to nie tylko niezmiernie silny antybiotyk, ale również roślina, która działa przeciwwirusowo oraz antygrzybicznie. Badania wykazują, iż pomaga on chronić dobre bakterie, a równocześnie eliminuje te nieprzyjazne dla naszego organizmu. W dodatku wspiera cały układ odpornościowy. Oto 7 powodów, dla których warto jeść czosnek.
Cebula dodatkowo zawiera związki siarki, które wykazują działanie zbliżone do 


antybiotyków. Zarówno czosnek jak i cebula mogą być stosowane w leczeniu rozmaitych chorób, a w tym między innymi zapalenia ucha, zapalenia płuc, grypy czy przeziębienia.

Olej z oregano

Oprócz swoich ogromnych właściwości przeciwbakteryjnych, może też pomóc nam w trawieniu czy odchudzaniu. Olej z oregano świetnie zwalcza bakterie powodujące infekcje. Pomaga także w leczeniu zakażeń przewodu pokarmowego i to nawet tych wywołanych przez drożdże. Tutaj możecie kupić taki polski olejek, bez dodatków cukru i alkoholu.

Olej kokosowy

Ten olej posiada wiele korzyści dla naszego zdrowia. Przede wszystkim działa on jak naturalny antybiotyk, ale równocześnie ma też właściwości przeciwgrzybicze. Ponadto zawiera mnóstwo przeciwutleniaczy oraz składników odżywczych, wzmacniających układ odpornościowy.

Pieprz cayenne

Ta ostra papryka nie tylko stosowana jest od tysięcy lat jako przyprawa, ale również jako lek. Ma bowiem silne działanie antybiotykowe. Można więc używać jej przy rozmaitych schorzeniach, aby wspomóc leczenie.
Jak widać w naszej kuchni znajdziemy sporo produktów, które pomagają przy rozmaitych dolegliwościach. Nie należy więc od razu brać antybiotyków, gdyż w łagodniejszych stanach możemy poradzić sobie z chorobą w sposób bardziej naturalny oraz mniej inwazyjny dla organizmu.

ZRÓDŁO http://polakuleczsiesam.pl/

TOKSYCZNE ZWIĄZKI -Danuta Wachowska- 23.09.17- Krakow

                                             Danuta Wachowska wykład otwarty w Krakowie

piątek, 22 września 2017

MOŻESZ WIDZIEĆ BEZ OKULARÓW - Siergiej Litwinow


                                                                   Siergiej Litwinow


Gimnastyka dla oczu

5 POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO BYĆ OFIARĄ

5 powodów, dla których warto być ofiarą

„Użalanie się nad sobą  jest jednym z najbardziej destrukcyjnych z niefarmaceutycznych narkotyków; jest wciągające, daje chwilową przyjemność i oddziela ofiarę od rzeczywistości. „
John W. Gardner


Jeśli podejrzewacie, że tytuł jest prowokacyjny, to macie rację.
Bo czy ktoś z nas z pełną świadomością wybrałaby rolę ofiary?
Zakładam, że większość wolałaby raczej być silna. Niezależna. A nawet zołzowata. Bezradność, bezsilność, zależność nie są dziś w cenie.
A jednak dla wielu z nas rola ofiary staje się strategią na życie. I wydaje się, że przynosi nam ona pewne korzyści.
Chciałabym się temu przypatrzyć, bo ze swojego doświadczenia wiem, że nie zawsze dostrzegamy w sobie podobne schematy. Ja, gdy dowiedziałam się kiedyś, że wchodzę w rolę ofiary byłam szczerze zaskoczona…
Ale uświadomienie sobie tego było początkiem zmiany.
Skąd się to bierze?
 Takie postawy tworzą się w dzieciństwie, kiedy twórczo przystosowujemy się do sytuacji. Wtedy pomagają nam poradzić sobie z tym, co trudne. Niestety, później ciągniemy je za sobą, chociaż dawno nam już nie służą.
To trochę tak, jakbyśmy zabierali swojego starego pluszowego misia na spotkanie biznesowe. Albo na randkę.
U podstaw naszych programów leżą nasze stare przekonania i wierzenia.
A im można się przypatrywać.
Dostrzegać przyrdzewiałe nawyki.
Podważać zasuszone opinie.
A później powoli uwalniać się z tego, co nam już nie służy.
Bezbronne dziecko w nas
 Trzeba tu zaznaczyć, że czasem każdy z nas wchodzi w rolę ofiary, bo każdy z nas ma w sobie tę delikatną część, która jest niewinna, wrażliwa oraz w potrzebie: bezbronne wewnętrzne dziecko.Jeśli zazwyczaj ustępuje pola dorosłemu - nie ma problemu.Gorzej, kiedy staje się naszym codziennym kostiumem, przyciasnym już i niewygodnym.
Co to znaczy “być ofiarą”?
Ofiara jest przekonana, że nie ma kontroli nad swoim życiem.
Wydaje jej się, że świat i okoliczności są przeciwko niej, w związku z czym często pogrąża się w smutku i żalu nad sobą. Przyjmuje postawę typu “Nie uda mi się”. Czuje się wybrakowana, niezdolna do działania, zbyt słaba by samodzielnie zmagać się z życiem.
Przyjmuje przy tym zazwyczaj założenie, że “świat powinien być sprawiedliwy” - a jest to (niestety;) dziecięcy punkt widzenia…
Mały test ofierzastości
Proponuję mały test ofierzastości.
Czy któraś z tych sytuacji wygląda dla Ciebie znajomo?
(przykłady dotyczą kobiet, ale wśród mężczyzn ten model zachowania również jest częsty).

  • Czujesz się niekochana, zaniedbana i pokrzywdzona. Bliscy nie doceniają Cię tak, jak na to zasługujesz. Rozmyślasz o tym, czego dla Ciebie nie zrobili, o czym zapomnieli. Gdyby się zmienili, wykazali więcej wsparcia, miłości i troski wszystko wyglądałoby inaczej. To budzi Twoją w pełni usprawiedliwiona złość. Jesteś ironiczna. Osądzasz. Obwiniasz. Płaczesz.
  • Nie wychodzi Ci się z pracą. Znowu porzuciłaś w połowie nowy projekt. Masz masę pomysłów, ale z ich realizacją jest gorzej. Przecież może się nie udać! Co wtedy powiedzą mama, mąż, przyjaciółka z liceum? Potrzebujesz całkowitej akceptacji, zapewnienia, że to, co robisz jest świetne. Uważasz, że inni powinni Ci pomóc, wspierać Cię, chwalić, dodawać odwagi. Nie mozesz znieść krytyki. Jesteś niezwykle wrażliwa..
  • Ciągle wszystkich wyręczasz, poświęcasz się, ratujesz z opresji. Aż w końcu masz dość. Dlaczego nikt nie zadba o Ciebie? Dlaczego nikt nie wykazuje należytej wdzięczności? Popadasz w melancholię, czujesz, że Twoje życie zmierza donikąd.
  • Uważasz, że nic Ci nie wychodzi, do niczego się nie nadajesz, kompletnie nie widzisz przed sobą perspektyw. Żalisz sie przyjaciołom, rodzinie i znajomym. Na każdą sugestię z proponowanym rozwiązaniem  odpowiadasz  „Tak, ale to nie będzie skuteczne bo…”

I jak? Czy miewasz epizody ofierzastości? A może weszłaś/ wszedłeś w rolę ofiary na całego?
Jeśli tak jest, lub jeśli znasz kogoś takiego, przeczytaj, co kryje się za strategią ofiary.
I co nam ona daje, a co odbiera.
Odpowiedzialność
Co łączy te wzorce zachowań?
Przede wszystkim rezygnacja z odpowiedzialności za własne życie. Przekazanie jej w ręce innych. To inni mają nam zapewniać opiekę i wsparcie - fizyczne, lub/i emocjonalne. Zdajemy się na ich łaskę - bez ich uznania, pomocy, bezwarunkowego zrozumienia - więdniemy. Nie wierzymy, ze jesteśmy w stanie sami się o siebie zatroszczyć, rozwiązać swoje problemy.
Co nam to daje?
 Każde destruktywne działanie zazwyczaj coś nam daje. I w tym przypadku znajdziemy kilka niewątpliwych korzyści. Oto 5 powodów, dla których warto być ofiarą.
 1.Odpowiedzialność bierze na siebie ktoś inny.No cóż, wzięcie odpowiedzialności za swoje życie to ciężka praca, trzeba podejmować trudne decyzje i … często faktycznie nie jest to łatwe. Łatwiej pozostawić trudne wybory i niewdzięczne działania komuś innemu. Mamy spokój.
2.Dostajemy uwagę i usprawiedliwienie.Zawsze możemy nazbierać trochę głasków od innych. Martwią się o nas.. Potwierdzają, że faktycznie mamy powody, żeby czuć się tak, jak się czujemy. Czasem wyciągną pomocną dłoń. Zrobią coś za nas. Zaopiekują się.
3.Czujemy się uprawnieni do specjalnego traktowania.Wydaje nam się, że zasługujemy na specjalną dawkę współczucia, dobroci, wyrozumiałości, bo to co nam się przytrafia jest wyjątkowe (czasem nawet konkurujemy z innymi o palmę pierwszeństwa w byciu najbardziej pokrzywdzonym).
4.Nie musimy podejmować ryzyka.Ponieważ rzadko podejmujemy działania i wyzwania, nie ryzykujemy porażki, czy odrzucenia.
5.Czujemy, że mamy rację.A inni nie mają… 
Przyjemne uczucie.Korzyści niewątpliwie są i mogą nas trzymać w objęciach przez długi czas, nawet przez całe życie. Dla równowagi spójrzmy więc, co tracimy pozostając w tej roli.

Co tracimy będąc ofiarą?


  • Nie realizujemy swojego potencjału w pracy.
    Jest to niemożliwe bez wzięcia odpowiedzialności za konkretne zadania i doprowadzania ich do końca. Żeby odnosić sukcesy w pracy musimy być częścią rozwiązania, nie częścią problemu.
  • Nie osiągamy pełni w związkach.
    Gdy nastawieni jesteśmy na branie, z wielkim trudem przychodzi nam dawanie bez poczucia krzywdy. Bywa, że nie potrafimy obdarzać innych bezinteresownym uczuciem. Nie komunikujemy się w otwarty sposób, bo boimy się odrzucenia i krytyki. To zaburza równowagę w każdej relacji.
  • Nie jesteśmy traktowani poważnie.
    Traktuje się nas bardziej jak dzieci, niż jak partnerów.
  • Wstydzimy się.
    Czasem nie uświadamiamy sobie w pełni swojej roli, często nie chcemy się do niej przed sobą przyznać. Ale pod spodem często kryje się ogromny wstyd, a nawet pogarda dla siebie samych, dla swojej zależności i bezsilności.

Ciężki kaliber, prawda?
Dlatego często w życiu ofiary przychodzi moment, gdy bardzo chce coś zmienić.
Pierwszym krokiem do tego jest zauważenie swoich wzorców i nawyków.
(to trochę jak przyznanie się przed sobą: nazywam się …… i wchodzę w rolę ofiary;).
A później możemy zacząć proces odzyskiwania odpowiedzialności za własne życie.

1.ilustracja: kiera.chan2. Dante Gabriel Rossetti, Lady Lilith


sobota, 16 września 2017

JAK PRZESTAĆ SIĘ OBŻERAĆ - BEATA PAWLIKOWSKA


108 ZGONÓW PO SZCZEPIONCE

Dr Jerzy Jaśkowski: Odra – 0 zgonów po chorobie, 108 zgonów po szczepionce.



Mowa nienawiści w ustach wakcynologów.


Wyjaśniam.
Coraz częściej zwolennicy szczepień, bojąc się utraty wpływów, a więc i portfeli, podają zupełnie nieprawdziwe dane, dotyczące statystyki chorób zakaźnych. Taki na przykład formalnie lekarz pan dr Paweł Grzesiowski, czyli osobnik, który przysięgał, przynajmniej teoretycznie, że nie będzie szkodził choremu, powołuje się na cmentarze przed 100 laty jako na dowód, że choroby zakaźne powodowały zgony. A tylko dzięki szczepieniom udaje się obecnie unikać tych zgonów.
Niestety, nie wnikając w to, skąd takie dane bierze „nasz” dochtor obecnie, ponieważ brak prac dr P. G. na ten temat, możemy się już oprzeć na systemie amerykańskim, ponieważ uważa się Polskę za 52. stan USA.
Otóż u Wielkiego Brata istnieje od 1988 roku system VAERS, powołany ustawą Kongresu z 1986 roku.
Według tego systemu, w okresie ostatnich 10 lat, ani jedna osoba nie umarła z powodu zachorowania na odrę. Podkreślam, ani jedna osoba nie umarła, w 320 milionowym kraju. Natomiast w wyniku szczepień przeciwko odrze zmarło w tym okresie 108 dzieci. Proszę powiedzcie tym rodzinom, że ich dzieci musiały umrzeć dla wyimaginowanej teorii odporności stada!

Ale od początku.
Fałszowanie prac naukowych w medycynie, od czasu ustanowienia rynku zdrowia na początku lat 80-tych jest nagminne. Takie firmy szczepionkarskie jak Merck, posunęły się nawet do tego, że przez 6 lat wydawały specjalny biuletyn, rzekomo medyczny, Australian Medical Journal, reklamujący to, co potrzeba. Chodziło o sprzedaż jednego leku, zwanego Vioxx. Lek ten spowodował od 60 000 do 100 000 zgonów. Firma Merck wypłaca rodzinom odszkodowanie w wysokości około 4 850 000 000 dolarów.

Inny potentat, GSK, wydaje w Polsce Medycynę Praktyczną, w wersji Pediatria i w wersji Szczepienia, aby tym bardziej indoktrynować lekarzy. Po to opłacani byli konsultanci, aby wymuszać stosowanie takich, a nie innych procedur.
Tak na marginesie, pomimo, że ankiety konsultantów, przedstawiające ich powiązania z przemysłem farmaceutycznym miały być ujawnione dwa miesiące temu, do dnia dzisiejszego ich nie ujawniono.
Podobnie apel środowisk lekarskich, aby członkowie zarządów Izb Lekarskich podali swoje powiązania z firmami farmaceutycznymi, pozostaje bez odpowiedzi. Były głosy, na przykład w Warszawie, by ujawnić takie powiązania, ale szybko je wyciszono.

Proszę pamiętać, że procedury są zawsze opracowywane anonimowo. Nigdy nie spotkałem się z podpisem jakiegoś lekarza z imienia i nazwiska pod takimi procedurami, nie wspominając o podaniu podstawy naukowej wprowadzenia takiej procedury.
W celu rozmycia jeszcze bardziej odpowiedzialności, stworzono nawet specjalne komisje zwane Komisjami Przejrzystości, do oceny czegoś, o czym jej członkowie nie bardzo mają pojęcie. Wystarczy zapoznać się z uzasadnieniami takich rekomendacji, aby mieć pewność, że musiały zadziałać pozamerytoryczne naciski, a nie wiedza. Przykładem ewidentnym jest sprawa rekomendacji przez komisję szczepionki, rzekomo przeciwko rakowi szyjki macicy, kiedy to twórca tej szczepionki, dr Harpper, zdecydowanie zaprzeczyła, aby kiedykolwiek badała związek tej szczepionki z tą chorobą.

Czyli twórca szczepionki nic nie wie o działaniu anty rakotwórczym tego preparatu, a nasi rodzimi artyści od przejrzystości, oczywiście bez własnych badań, już to odkryli.
Sam widzisz Szanowny Czytelniku, jaka to przejrzystość.

Już 26 kwietnia 2014 Japonia wycofała się ze stosowania szczepionki przeciwko HPV, z powodu wysokiego odsetka ciężkich powikłań u kobiet i dziewczynek po tej szczepionce. Są to szczepionki o nawie Cervarix, Siligard i Gardasil. Ilość powikłań przewyższała 52 razy liczbę powikłań po szczepionce p. grypie.
A nasi rodzimi członkowie Komisji Przejrzystości zalecają tą szczepionkę samorządom i wyciągają pieniądze podatnika w sytuacji, kiedy aż 30 % polskich dzieci nie je śniadań.

Prace naukowe publikowane w tzw. renomowanych czasopismach medycznych są na tak niskim poziomie, że po zbadaniu 78 takich prac, tylko 3 nadawały się do powtórzenia. Problemy, które spowodowały odrzucenia pozostałych prac, są skandaliczne. Autor takiej publikacji stwierdził na przykład, że lek dawał we wszystkich przypadkach poprawę, podczas gdy nogę musiano amputować dwa tygodnie później.
W innej pracy sfałszowano dane chorego, które doprowadziły do jego śmierci.
Okazało się coś jeszcze bardziej kryminalnego. Urzędnicy FDA ukrywali dowody tych matactw, takie jak fałszywe zdjęcia rentgenowskie, fałszywe testy laboratoryjne, potajemnie amputowane kończyny. Jak ustalono, ten proceder trwał ponad 10 lat. Dalej już nie szukano.
Po drugie, wydawnictwa przyjęły taktykę, że nie publikują prac tzw. negatywnych. O ile jeszcze  w 1990 roku liczba publikacji, podających dane negatywne o lekach, wynosiła 30 % , to obecnie już tylko 14% .
Jest to tym bardziej zatrważające, ponieważ FDA dysponuje budżetem ponad 3 miliardów dolarów. Każdy, kto się narazi, wypada z gry.

Podobna sytuacja była z tzw. badaniami biotechnologicznymi. Na 53 badane prace z grupy opracowywanych leków przeciwnowotworowych, udało się powtórzyć tylko 6.

Konsekwencje tego są tragiczne. Od 2000 do 2010 roku testowano leki na 80 000 chorych w oparciu o badania, które potem szybko wycofano, z powodu licznych błędów i nieprawidłowości.
Dlatego przenosi się te badania do krajów trzeciego świata, w tym do Polski. Powstają jak grzyby po deszczu prywatne foremki, prowadzące tego rodzaju badania. Nazywa się to włączeniem chorego do programu. Niedoinformowany ludek, pozostawiony sam z sobą i rakiem, godzi się bezmyślnie na takie włączenie do programu, nie wiedząc co go czeka. Żadne powikłania nie są odnotowywane nawet w kartach wypisowych takich osób. Po prostu skreśla się je z programu.

Oszukańcze badania pojawiają się w pracach na całym świecie. Stąd monopol wydawniczy. Jak Państwo wiecie, ponad 2460 czasopism należy do wydawnictwa Elsevier, które w Polsce nosi nazwę Urban&Parner. Dział marketingu decyduje o tym, co można puścić do druku, a czego publikować nie należy. Dlatego zlikwidowano wszelkie polskie czasopisma medyczne. Lekarze w Polsce nie mają możliwości wymiany informacji o powikłaniach.

ZRÓDŁO ,WIĘCEJ INFORMACJIhttp://www.polishclub.org/